9 maja 2021, 12:00 - Częstochowa (Limanowskiego 83)
RAKÓW II CZĘSTOCHOWA 6:1 SARMACJA BĘDZIN
Chiliński 12, 69, Dzierbicki 35, Balboa 40, 60, Skibiński 76 - Mazur 56

RAKÓW II: Kubik – Lenartowski (65′ Kucharczyk), Mizgała, Balboa (75′ Skibiński), Chiliński, Tylec (46′ Żurek), Dzierbicki, Danilczyk (75′ Ślęzak), Budnicki, Oziębała (46′ Krysik), Mizgała (65′ Owczarek).

Kubik - Lenartowski (64. Kucharczyk), M. Mizgała, Balboa, Chiliński, Tylec (73. Owczarek), Danilczyk, Oziębała (64. Dzierbicki), P. Mizgała, Ślęzak, Głasek (73. Budnicki).

Czytaj więcej: https://rakow.com/aktualnosci/piate-zwyciestwo-z-rzedu-rakow-ii-aks-mikolow-3-0-9127

SARMACJA: Dawid (83′ Babiarz) – Czapla, Mazur, Dudała, Maj, Kozłowski (60′ Gądek), Tomko, Bała, Bąk, Adamczyk (46′ Pietrowski), Bolek (46′ Widurski).

W niedzielę 9.05.2021 roku o godz. 12.00 piłkarze Sarmacji Będzin zmierzyli się na wyjeździe w kolejnym meczu ligowym z drużyną rezerw Rakowa Częstochowa. Lider spod Jasnej Góry w ostatniej kolejce zremisował z Wartą Zawiercie 1:1, ten sam wynik osiągnęli Sarmaci na własnym stadionie w pojedynku z Unią Dąbrowa Górnicza. W rundzie jesiennej górą byli będzinianie, którzy przegrywając zero do dwóch, odnieśli ostatecznie zwycięstwo trzy do dwóch. Bramki dla Sarmacji zdobyli: dwie Roman Terbalyan oraz Wojciech Bała. Sarmaci do tego spotkania przystąpili w mocno eksperymentalnym i osłabionym składzie. W niedzielnym wyjściowej kadrze zabrakło kilku podstawowych zawodników. Szansę odpoczynku dostali: Daniel Majka, Roman Terbalyan, Maciej Widurski, Mikołaj Gądek oraz pauzujący za kartki Kacper Zawadzki. W ich miejsce pojawili się na boisku zmiennicy. Jaki był tego efekt, możemy zauważyć po wyniku.

W 7 minucie gospodarze sprawdzili czujność bramkarza Sarmacji, który musiał piąstkować, po silnym strzale ich zawodnika. Dobitka głową poszybowała nad naszą poprzeczką.
Niestety kolejne zamieszanie pod naszą bramką w 12 minucie zakończyło się stratą pierwszego gola. Bierna postawa obrońców przyjezdnych dała prowadzenie miejscowym. Zdobywcą gola był najlepszy strzelec IV ligi grupy I Kamil Chiliński. W 17 minucie Mateusz Kozłowski próbował strzałem z dystansu zaskoczyć golkipera Rakowa. Ten jednak z trudem zdołał sparować piłkę w bok własnego pola karnego. Trzy minuty później bardzo szybką i groźną kontrę zdołali wyprowadzić miejscowi. Tym razem obrońca przyjezdnych oraz bramkarz nie dali się zaskoczyć, przerywając ją w decydującym momencie. W 29 minucie Rafał Dawid ponownie po potężnym strzale rywala, piąstkowaniem musiał ratować nasz zespół przed stratą gola. W 35 minucie częstochowianie cieszyli się z drugiej bramki, znów nie popisała się obrona, która pozwoliła we własnym polu karnym na zbyt wiele zawodnikowi gospodarzy Radosławowi Dzierbickiemu, a ten mając zbyt dużo swobody, zdołał oddać celny strzał. W 40 minucie sytuacja się powtórzyła i kolejny raz piłkarz Rakowa Adrian Balboa widząc nadarzającą się okazję, posłał piłkę do naszej siatki. Porażka Sarmatów zero do trzech do przerwy odebrała im już nadzieję na jakikolwiek punkcik w tym pojedynku.

Mimo to bardzo szybko, bo w 55 minucie będzinianie zdołali zdobyć bramkę dającą nadzieję na lepszy wynik w tym meczu. Piłkę głową do bramki miejscowych skierował Dominik Mazur, który wykorzystał świetną wrzutkę z rzutu wolnego Kamila Adamczyka. Tym samym zaliczył on swoje pierwsze trafienie ligowe w barwach Sarmacji. Niestety nadzieje na odwrócenie wyniku nie trwały długo. W 60 minucie kapitalnym uderzeniem prawie z połowy boiska popisał się zawodnik gospodarzy, który sprytnie dostrzegł złe ustawienie golkipera przyjezdnych. Piłka po jego uderzeniu bez problemu wylądowała w siatce Rafała Dawida, który dał się przelobować. Dziesięć minut później częstochowianie prowadzili 5:1. Piłkarz Rakowa Kamil Chiliński przebiegając z piłką wzdłuż pola karnego Sarmacji z dużą swobodą, zdobył piąte trafienie dla swojego zespołu.
W 76 minucie miejscowi po celnym trafieniu Mateusza Skibińskiego ustalili wynik tego spotkania. Tym razem również bardzo statycznie grająca nasza obrona umożliwiła zawodnikowi lidera na strzał, który zakończył się bramką.

Patrząc na wyniki rywali Sarmacji walczących o utrzymanie, to sytuacja staje się bardzo poważna. Drużyny z dołu tabeli niespodziewanie zdobywają punkty z wyżej notowanymi ekipami, co jeszcze bardziej komplikuje naszą sytuację. Strefa spadkowa stała się już faktem. Za tydzień na własnym stadionie podopieczni trenera Michała Pluty zmierzą się z zajmującą piąte miejsce w tabeli Wartą Zawiercie. Mamy nadzieję, że nie będzie tu żadnych kalkulacji i tylko walka zwycięstwo da nam pełną satysfakcję.

Bardzo dobrze zareagowaliśmy po ostatnich dwóch remisach. Od pierwszej do ostatniej minuty było widać, że ten mecz jest zdecydowanie pod naszą kontrolą. Uważam, że jak najbardziej zasłużone zwycięstwo z pełną dominacją i dobrą skutecznością strzelecką - powiedział po meczu pomocnik Rakowa II Częstochowa Artur Lenartowski.

W meczu na szczycie Grupy 1 Zina IV Ligi lider - Raków II - pokonał trzecią w tabeli Unię Dąbrowa Górnicza 5:1. Spotkanie od początku toczyło się w bardzo dobrym tempie. Unia w przeciwieństwie do innych drużyn, z którymi grał Raków II, nie cofnęła się i próbowała wysoko odbierać piłkę. Jednak częstochowianie z tą grą znakomicie sobie radzili. W 21. minucie padł pierwszy gol. Hubert Tylec przejął futbolówkę, wpadł w pole karne minął bramkarza i podał do Kamila Chilińskiego, który trafił do pustej bramki. 10 minut później było 2:0. Golkiper gości zagrał tak niefortunnie, że wybita przez niego piłka trafiła w Adriana Balboę i wpadła do siatki. Przed przerwą padł jeszcze jeden gol. Radosław Dzierbicki uderzył z lewej strony, a futbolówka wylądowała w samym okienku bramki Unii. Po zmianie stron jako pierwsi trafienie zanotowali goście w 53 minucie, ale podopieczni Tomasza Kuźmy odpowiedzieli natychmiastowo, a autorem gola był ponownie Chiliński. Wynik ustalił po godzinie gry Hubert Tylec. Czerwono-Niebiescy mogli zdobyć więcej bramek, ale kilkoma dobrymi interwencjami popisał się golkiper Unii. Nasz zespół przewodzi w tabeli Grupy 1 Zina IV Ligi. Raków II ma na swoim koncie 52 punkty i wyprzedza Wartę Zawiercie o 8 punktów.

Czytaj więcej: https://rakow.com/aktualnosci/rakow-ii-unia-dabrowa-gornicza-5-1-9181
W meczu na szczycie Grupy 1 Zina IV Ligi lider - Raków II - pokonał trzecią w tabeli Unię Dąbrowa Górnicza 5:1. Spotkanie od początku toczyło się w bardzo dobrym tempie. Unia w przeciwieństwie do innych drużyn, z którymi grał Raków II, nie cofnęła się i próbowała wysoko odbierać piłkę. Jednak częstochowianie z tą grą znakomicie sobie radzili. W 21. minucie padł pierwszy gol. Hubert Tylec przejął futbolówkę, wpadł w pole karne minął bramkarza i podał do Kamila Chilińskiego, który trafił do pustej bramki. 10 minut później było 2:0. Golkiper gości zagrał tak niefortunnie, że wybita przez niego piłka trafiła w Adriana Balboę i wpadła do siatki. Przed przerwą padł jeszcze jeden gol. Radosław Dzierbicki uderzył z lewej strony, a futbolówka wylądowała w samym okienku bramki Unii. Po zmianie stron jako pierwsi trafienie zanotowali goście w 53 minucie, ale podopieczni Tomasza Kuźmy odpowiedzieli natychmiastowo, a autorem gola był ponownie Chiliński. Wynik ustalił po godzinie gry Hubert Tylec. Czerwono-Niebiescy mogli zdobyć więcej bramek, ale kilkoma dobrymi interwencjami popisał się golkiper Unii. Nasz zespół przewodzi w tabeli Grupy 1 Zina IV Ligi. Raków II ma na swoim koncie 52 punkty i wyprzedza Wartę Zawiercie o 8 punktów.

Czytaj więcej: https://rakow.com/aktualnosci/rakow-ii-unia-dabrowa-gornicza-5-1-
źródło: Sarmacjabedzin.pl / Rakow.com foto: Rakow.com / K. Bolkowski
K. Bolkowski

Czytaj więcej: https://rakow.com/aktualnosci/piate-zwyciestwo-z-rzedu-rakow-ii-aks-mikolow-3-0-9127

Użytkownicy ponoszą całkowitą odpowiedzialność za wprowadzane przez siebie treści KOMENTARZY jak i szkody powstałe w wyniku ich zachowania.