Unia Kosztowy jako beniaminek w tamtym sezonie uplasowała się w środku ligowej stawki, by tej jesieni stać się rewelacją ligi. Trener Idczak podczas przygotowań dał szansę wielu zawodników, a Ci którzy pozostali idealnie wkomponowali się w resztę drużyny.

Panie Trenerze, liczby nie kłamią, macie prawie najlepsza ofensywę w lidze i najlepsza defensywę, spodziewał się Pan tak dobrego rezultatu w tej rundzie? .
Jakbym powiedział, że się spodziewałem to bym skłamał, jednak wierzyłem w zespół. Jednak kto się spodziewał, że będzie aż tak dobrze? Nie mniej jednak cieszy nas nasz dorobek, gra i miejsce w tabeli. Zakładałem przed sezonem 20-24 punkty po jesieni, natomiast mamy 31 punktów, świetny bilans bramkowy i V-ce lidera. Tylko trzeba gratulować zespołowi i ludziom pomagającym. Nasze ofensywne nastawienie, oraz zorganizowana gra obronna już od napastników zdała egzamin, do tego doszła jakość piłkarska i mamy fajny wynik.

Przed sezonem dokonaliście wielu transferów, ale też wiele osób zastanawiało się jak zastąpić takiego lidera jakim był Mateusz Iwan, tym czasem Wasze defensywa spisywała się bez zarzutu?
Taki ubytek jak Iwan, czy Małkowski to tak, jak stracić zęby, jedynki czy dwójki, od razu widać różnicę. Do tego zrezygnował z gry doświadczony Mateusz Cieluch, czy dający dużą jakości Adam Giesa, odszedł też zawsze przydatny Gadaj, oraz trzech młodzieżowców Olszowski, Jakubczyk i w trakcie sezonu Robaszewski. To spowodowało, że musieliśmy szukać nie tyle zastępców co uzupełnienia kadry. Udało się sprowadzić Bajora, który świetnie zastąpił Iwana, doszli młodzieżowcy Nowakowski, Borowski, którzy od razu stali się podstawowymi zawodnikami oraz, Gemborys czy Bednarz powoli wprowadzani do gry. Dużo dali też Ngwagwu, czy Turczyński. 21 osobowa wyrównana kadra sprawdziła się w 100%. 

XI Regionu [jesień2019]

Trener Janusz Kluge ostatnio stwierdził, że nie można wygrać ligi bez szerokiej, wyrównanej kadry. W Unii rywalizację widać gołym okiem i mało kto może czuć się pewny gry w wyjściowej jedenastce?
Myślę, że to też w jakimś stopniu jest naszą siłą. Jednak sam Pan wie, że przy dużej wyrównanej kadrze ciężko jest utrzymać zadowolenie wszystkich, gra 11. Rywalizacja jest mega ważna, to udało nam się stworzyć. Na szczęście obeszło się bez większego obrażania, bo wiadomo nikt kto siedzi na ławie nie jest szczęśliwy, ale każdy czekał na swoją szansę i ją wykorzystywał. Oczywiście jest różnica w umiejętnościach wśród poszczególnych zawodników, ale wspólne treningi, realizacja założeń, styl gry wszystkim spasował i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że każdy zawodnik wskakujący do składu za podstawowego zawodnika w związku z kontuzją, kartkami, czy innymi sprawami nie odstawał i w pełni spełniał swoją rolę na boisku dając jakość drużynie.

Spotkania z czubem tabeli udowadniają Wasz potencjał, ale dla końcowego jesiennego rozrachunku kluczowe też okazały się wpadki na Rudzie Śląskiej czy z Mikołowem?
Dokładnie tak, ale wszystkiego się nie wygra. I tak w tej rundzie przełamaliśmy tzw. kilka klątw, jedną pozostała Slavia (hahaha). W meczu z Mikołowem mieliśmy swoje problemy, ale to nie usprawiedliwienie. To i tak nie przekreśla bardzo udanej rundy.

Czy w przerwie zimowej planujecie jeszcze wzmacniać zespół?
Nie planujemy wielkich wzmocnień, jednak jeśli ktoś się do nas zgłosi i będzie chciał u nas grać i da jakość to na pewno skorzystamy. Dlatego każdy chętny, który chciałby spróbować swoich sił będzie sprawdzony. Tak było latem, trenowaliśmy w ponad 30 zawodników i wtedy udało się, między innymi zostali z nami w/w Bajor, Ngwagwu, Borowski, Nowakowski, Turczyński, Gemborys czy Bednarz. W większości sami się zgłosili i ile dali jakości, oraz jak byli przydatni nie trzeba już wspominać.

źródło: Lokalnapilka.pl
foto: slzpn.katowice.pl

FutbolJuraTV