Zabrakło przede wszystkim ludzi na treningach. Trenowaliśmy małą liczbą zawodników, a czasami trening trzeba było odwołać, z powodu braku kadry.- powiedział obrońca MKS Poręba Łukasz Zamora.

Proszę o podsumowanie rundy jesiennej?
Rundę jesienną w naszym wykonaniu uważam za udaną. Naszym celem przed sezonem była pierwsza szóstka, co udało się zrealizować. Szkoda kilku straconych punktów, przez co moglibyśmy być wyżej.

Czy jest Pan zadowolony ze swoich występów w jesiennej kampanii?
Ze wszystkich meczów w moim wykonaniu na pewno nie jestem zadowolony. Dobre występy przeplatane słabszymi.

Czego zabrakło aby osiągnąć lepszy wynik sportowy?
Zabrakło przede wszystkim ludzi na treningach. Trenowaliśmy małą liczbą zawodników, a czasami trening trzeba było odwołać, z powodu braku kadry. Druga sprawa to, że w kilku meczach zabrakło po prostu szczęścia.

Czy MKS Poręba stać  na podium koniec?
Uważam, że stać nas na miejsce w pierwszej trójce. Trzeba poprawić frekwencję na treningach, można również wzmocnić delikatnie kadrę w przerwie zimowej, przez co będzie będzie większa rywalizacja na pozycjach.

Sengam Sport wygrywa turniej charytatywny


Który zawodnik w Pana drużynie był wyróżniającą się postacią w rundzie jesiennej?
Jest ich na pewno kilku. Przyjście grającego trenera Damian Kota, dało spokój w obronie. Damian Kocot gdzie by nie zagrał to kluczowy gracz. W ofensywie dobrze sprawowali się: Remigiusz Chłosta i Artur Oczko. Musze również pochwalić naszego jedynego, w tej rundzie bramkarza Kamila Jastrząbka, który niejednokrotnie ratował nasz zespół.

Jak się Panu współpracuje z trenerem Damianem Kotem?
Z trenerem Damianem Kotem znamy się od dawna, razem występowaliśmy w drużynie Źródła Kromołów. Współpraca na linii trener zawodnik jest na bardzo wysokim poziomie, dzięki temu zajmujemy niezłą lokatę na półmetku sezonu.

Przez cztery miesiąc będzie Panu bardzo brakować zielonej murawy, woli Pan pograć na hali czy sztucznej nawierzchni na świeżym powietrzu może siłownia?
Oczywiście, że będzie brakować. Zdecydowanie wolę hale. Raz może dwa razy w tygodniu można się poruszać.

Najważniejszy mecz w rundzie jesiennej?
iężko powiedzieć, bo każdy mecz jest dla nas ważny. Bardzo ambitnie podchodziliśmy do spotkań derbowych w których punktowaliśmy.

Którego meczu najbardziej szkoda w którym straciliście punkty?
Było ich kilka. Najbardziej ze wszystkich szkoda wyjazdowego meczu w Preczowie, gdzie prowadziliśmy jeden do zera, mieliśmy dwie "setki" których nie wykorzystaliśmy i to się zemściło. Ostatecznie przegraliśmy 1 do 2. Szczęścia nie mieliśmy także w spotkaniach z Giebłem, Łagiszą, czy Unia Ząbkowice.

Wracając do ligi która z drużyn Pana najbardziej zaskoczyła i jest w górnej części tabeli a która rozczarowała i będzie walczyć o utrzymanie?
W górnej części tabeli wydaję mi się że nie ma niespodzianek. Unia bardzo wzmocniła się przed startem ligi, co daję im zasłużone pierwsze miejsce. Jeśli chodzi o dół tabeli zaskakująco nisko jest Skalniak, który w ostatnich latach był solidną drużyną.

Z innej beczki Hiszpania, Szwecja... i ktoś trzeci. Oczekiwania duże a będzie jak zawsze trzy mecze otwarcia, o wszystko i na pożegnanie?
Grupa bardzo ciekawa a zarazem wyrównana. Faworytem będzie Hiszpania, która jak wygra całe mistrzostwa to nikt się nie zdziwi. Mogliśmy trafić gorzej, wiec nie ma co narzekać.

Czego życzy Pan sobie w Nowym Roku 2020?
W 2020 życzę sobie jak i wszystkim sportowcom czy kibicom jak najwięcej zwycięstw na zielonej murawie. Życzę również zdrowia, bo bez tego nie ma grania.

źródło: własne
foto: własne

FutbolJuraTV