Siatkówka

Jurajscy Rycerze się nie zatrzymują tracą już tylko trzy punkty do lidera!

Jurajscy Rycerze po dwóch świetnych partiach i dwóch setach walki pokonali na wyjeździe Grupę Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1. Jurjascy Rycerze są już pewni rozstawienia w losowaniu par ćwierćfinałowych Pucharu Polski.

 

2 stycznia 2024, 21:00 – Kędzierzyn Koźle (Mostowa 1a) 
ZAKSA KĘDZIERZYN KOŹLE 1:3 ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE (20:25, 17:25, 25:21, 20:25)

ALURON CMC WARTA: Tavares, Butryn, Kwolek, Łaba, Zniszczoł, Bieniek, Perry (L) oraz Kozłowski, Gąsior.

MVP: Miguel Tavares Rodrigues

W składzie meczowym znalazł się Trévor Clevenot, który odniósł kontuzję kostki w sobotnim spotkaniu z Jastrzębskim Węglem, ale nasi fizjoterapeuci zdołali błyskawicznie postawić go na nogi. Francuz zaczął jednak mecz w kwadracie, a w podstawowym składzie wyszedł MVP meczu z mistrzami Polski, Patryk Łaba. Gospodarze, którzy od początku sezonu mają ogromne problemy zdrowotne, i do tego meczu przystąpili mocno osłabieni – na przyjęciu zabrakło Aleksandra Śliwki i Jakuba Szymańskiego, a na środku Davida Smitha i Andreasa Takvama. Mimo tego trzykrotni zwycięzcy Ligi Mistrzów pokazali, że w żadnym zestawieniu nie należy ich lekceważyć i zaczęli mecz bardzo dobrze, obejmując dwupunktowe prowadzenie po asie Łukasza Kaczmarka. Jurajscy Rycerze szybko jednak wyrównali. Po naszej stronie od początku bardzo dobrze funkcjonował blok punktowy – dwukrotnie zapunktował nim Miłosz Zniszczoł, raz Miguel Tavares, a do tego Karol Butryn dołożył asa, zaskakując skrótem Daniela Chițigoia i odskoczyliśmy na 13:10. Gospodarze wyrównali jednak na 16:16, bo po długiej wymianie Kaczmarek przepchnął na siatce Butryna, a po chwili dał o sobie znać sędzia Szymon Pindral, odgwizdując naszej drużynie błąd ustawienia przy zagrywce Twana Wiltenburga. Wróciliśmy na dwupunktowe prowadzenie, gdy Bartosz Bednorz z trudnej piłki zaatakował daleko w aut. W końcówce raz jeszcze na siatce dał o sobie znać Zniszczoł, dokładając jeszcze dwa bloki. To on pojawił się też w polu serwisowym przy pierwszym setbolu, piłka wróciła na naszą stronę, z czego skorzystał Mateusz Bieniek.

Nieudana końcówka nie podłamała kędzierzynian, którzy drugą partię zaczęli od 5:1. Największa w tym zasługa Chițigoia, który kąsał nas zagrywką i sam skończył trudną piłkę sytuacyjną z szóstej strefy. Bieniek zaserwował jednak asa, a Butryn schował Bednorzowi ręce na wysokiej piłce, przez co ten uderzył w aut, i straty stopniały do stanu 5:6. Kwolek wyrównał na 9:9, sprytnie wciskając piłkę za blok. Kolejna ściana postawiona na siatce przez Zniszczoła dała nam prowadzenie 12:11, a następnie zaczęło ono rosnąć. Ogromną zasługę miał w tym Łaba – najpierw skończył kontratak na trójbloku, a później mocnymi zagrywkami zmusił ZAKSĘ do dwóch błędów na wysokiej piłce. Było już 19:14, przejęliśmy kontrolę nad grą i w ostatnich akcjach powiększyliśmy jeszcze przewagę. Punkt na 25:17 zdobył Bartosz Kwolek, zaskakując floatem Chițigoia, który nie utrzymał przyjęcia.

Po pięciominutowej przerwie gospodarze odnaleźli rytm i to oni na początku odskoczyli na trzy punkty, wykorzystując błędy po naszej stronie. Kaczmarek dorzucił asa i było już 12:8 dla kędzierzynian, a Michał Winiarski poprosił o czas. To przyniosło skutek, bo atakujący rywali się pomylił, a po naszej stronie w polu serwisowym zameldował się Butryn. Najpierw trafił bombą w sam narożnik, a po chwili jego skrót jeszcze zahaczył o taśmę, Paszycki nie dał rady podbić piłki i traciliśmy już tylko punkt. Mieliśmy nawet piłkę w górze na remis, ale po ataku Łaby zabrakło nam asekuracji. ZAKSA złapała wiatr w żagle, Kaczmarek skończył kontratak i miejscowi znowu zaczęli odjeżdżać. Traciliśmy już pięć punktów, ale Tavares zagrał asa, chwilę później po świetnej obronie Luke’a Perry’ego Kwolek skończył kontrę i było już tylko 16:18. Trener Sammelvuo wezwał graczy do siebie, ale i to nic nie dało, bo po przerwie Bieniek zablokował Twana Wiltenburga. Wydawało się że złapaliśmy kontakt, ale w kolejnej akcji holenderski środkowy minął naszego kapitana, a następnie przeciwnicy wygrali kontrę, Butryn nadział się dwukrotnie na ręce Kaczmarka i znowu dystans wynosił pięć oczek. Nie składaliśmy broni do końca, wygraliśmy dwie akcje przy zagrywkach Kwolka, ale do remisu nadal było daleko. Raz jeszcze po bloku na Łabie nie podbiliśmy piłki, która wydawała się możliwa do asekuracji, i w efekcie musieliśmy bronić aż czterech piłek setowych. Przy pierwszej skuteczny był Daniel Gąsior, który zmienił wcześniej Butryna, ale po chwili Bieniek zaserwował w taśmę.

Od początku kolejnej partii Chițigoi miał wprawdze problemy w przyjęciu, ale nadrabiał to świetną grą w ataku, skuteczność znacznie poprawił też Kaczmarek i nie byliśmy w stanie oderwać się punktowo od rywali. Konsekwentna gra w polu serwisowym w końcu pryzniosła efekt, gdy rumuński przyjmujący dwa razy z rzędu pomylił się na lewym skrzydle na wysokiej piłce i objęliśmy prowadzenie 11:9. W kolejnych minutach sytuacja była patowa – my nie dawaliśmy się dogonić, a gospodarze nie pozwalali nam powiększyć przewagi. Udało się to w końcu, kiedy po kolejnym niedokładnym przyjęciu Chițigoia Marcin Janusz przy próbie wystawy spod linii końcowej popełnił błąd podwójnego odbicia. Rumun zrehabilitował się jednak asem między Kwolka i Perry’ego, a rozgrywający ZAKSY, blokując Łabę i mieliśmy remis 20:20. Końcówka obfitowała w kontrowersje sędziowskie, a gospodarze mieli ogromne pretensje do arbitra, który odgwizdał podwójne odbicie przy obronie Korneliusza Banacha, a następnie nie zrobił tego przy wystawie Kwolka do Butryna mimo ogromnych protestów kędzierzynian. Mimo tych nerwów nasz zespół utrzymał koncentrację do końca, wygrał pięć ostatnich akcji i zakończył mecz z kompletem punktów, a statuetka MVP powędrowała do Miguela Tavaresa.

14. kolejka: 03-01-2024

gospodarz gość wynik wyniki setów
02-01-2024 21:00 Skra Bełchatów Jastrzębski Węgiel 1:3 22:25, 18:25, 25:23, 18:25
03-01-2024 18:20 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Warta Zawiercie 1:3 20:25, 17:25, 25:21, 20:25
04-01-2024 15:45 Stal Nysa Ślepsk Suwałki
02-01-2024 15:45 AZS Olsztyn Projekt Warszawa 3:0 27:25, 25:19, 25:19
03-01-2024 15:45 Norwid Częstochowa Trefl Gdańsk 3:1 26:24, 25:16, 26:28, 25:17
03-01-2024 21:00 Resovia Rzeszów LUK Lublin 1:2 24:26, 22:25, 26:24, 30:28
04-01-2024 18:20 GKS Katowice Cuprum Lubin
02-01-2024 18:20 Czarni Radom Barkom Lwów 3:1 25:19, 25:14, 21:25, 25:18

tabela po 14. kolejce

miejsce drużyna mecze punkty sety małe punkty
1 Jastrzębski Węgiel 14 36 38:10 1187:977
2 Projekt Warszawa 14 35 37:12 1176:1051
3 Aluron CMC Warta Zawiercie 14 33 36:14 1211:1076
4 Asseco Resovia Rzeszów 14 30 36:17 1297:1195
5 Trefl Gdańsk 14 25 28:20 1142:1121
6 BOGDANKA LUK Lublin 14 23 31:26 1294:1272
7 Indykpol AZS Olsztyn 14 22 27:25 1164:1178
8 PSG Stal Nysa 13 22 27:25 1170:1146
9 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 14 21 27:25 1197:1201
10 Exact Systems Hemarpol Częstochowa 14 17 23:32 1230:1285
11 PGE GiEK Skra Bełchatów 14 16 24:31 1245:1278
12 Barkom-Każany Lwów 14 13 20:34 1180:1281
13 Ślepsk Malow Suwałki 13 12 13:29 924:1002
14 GKS Katowice 13 9 14:33 1013:1124
15 KGHM Cuprum Lubin 13 8 13:33 986:1087
16 Enea Czarni Radom 14 6 11:39 1055:1197

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie / siatka.org foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

 

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *