Siatkówka

Aluron CMC Warta rządzi na Jurze!

Aluron CMC Warta Zawiercie po raz drugi w tym sezonie, tym razem na wyjeździe, wygrała 3:0 z Exact Systems Hemarpolem Częstochowa w derbach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dzięki temu nasz zespół wrócił na pozycję wicelidera PlusLigi.

 

22 stycznia 2024, 17:30 – Częstochowa (Jasnogórska 8) 
EXACT SYSTEM HEMARPOL CZĘSTOCHOWA 0:3 ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE  (23:25, 20:25, 18:25)

ALURON CMC WARTA: Tavares, Butryn, Kwolek, Clevenot, Zniszczoł, Szalacha, Perry (L) oraz Łaba, Gąsior, Gregorowicz, Schamlewski

MVP: Miguel Tavares Rodrigues

Możliwość odpoczynku dostał Mateusz Bieniek, którego w wyjściowym składzie zastąpił Michał Szalacha. Po asie Miguela Tavaresa objęliśmy prowadzenie 2:0, ale kolejne trzy akcje gospodarze kończyli blokiem i to oni po chwili byli na czele. Po okresie gry punkt za punkt nasze problemy zaczęły się, gdy najpierw Damian Kogut, a następnie wypożyczony do Częstochowy z naszego klubu Dawid Dulski kończyli kontrataki i Exact Systems Hemarpol odskoczył na 12:10. Kolejny blok na Kwolku powiększył tę przewagę do trzech punktów, a po czasie dla trenera Michała Winiarskiego rywale mogli być w jeszcze lepszej sytuacji, ale na szczęście na posterunku był Miłosz Zniszczoł, który zatrzymał na środku atak z pajpa Koguta. Chwilę później świetną obroną popisał się Kwolek, który podbił kiwkę w środek Dulskiego, z czego skorzystał Karol Butryn. W kolejnej akcji role się zamieniły, a po czasie dla szkoleniowca Norwida, Leszka Hudziaka, Kwolek jeszcze raz zamienił dobrą grę obronną naszej drużyny na punkt i po dłuższej przerwie wróciliśmy na prowadzenie (18:17), które powiększyliśmy do stanu 20:18, kiedy Perry podbił atak Koguta, a Trévor Clevenot nie dał się zatrzymać na lewym skrzydle. Nie zdołaliśmy jednak utrzymać przewagi do końca i przeciwnicy wyrównali na 22:22 po długiej wymianie, którą zakończył Rafał Sobański. To my mieliśmy jednak setbola, gdy Clevenot kiwką oszukał obronę częstochowian. Francuz poszedł następnie w pole serwisowe i floatem zaskoczył Sobańskiego, a Dulski nie zdołał już uratować piłki pod bandami.

Również na początku drugiej partii odskoczyliśmy na początku na dwa punkty, wykorzystując błąd Sobańskiego w ataku z szóstej strefy, a w kolejnej akcji blokując Koguta (4:2). Tym razem jednak utrzymaliśmy przewagę również w kolejnych ustawieniach, aż nieporozumienie w szeregach rywali po zagrywce Szalachy sprawiło, że powiększyliśmy ją do stanu 12:9. Chwilę później Perry świetnie podasekurował kiwkę Tomasza Kowalskiego z drugiej piłki, a Clevenot na kontrze raz jeszcze zaskoczył kiwką Dulskiego. W kolejnej akcji Tavares zablokował Sobańskiego i zrobiło się już 15:10, a przyjmujący Norwida został zamieniony przez Aymena Bougurrę. Gospodarze nie powiedzieli jednak ostatniego słowa w tym secie. Dwa bloki i as Tunezyjczyka, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku, sprawiły, że przewaga stopniała do stanu 17:15, a gdy kolejny punkt zagrywkę trzy ustawienia później dorzucił drugi z przyjmujących, Damian Kogut, rywale złapali kontakt. Jurajscy Rycerze szybko wybili im jednak z głowy myśli o remisie. Najpierw po zagrywce wprowadzonego zadaniowo Daniela Gąsiora kontratak skończył Kwolek, a chwilę później Zniszczoł zablokował Mateusza Borkowskiego, który pojawił się na podwójnej zmianie wraz z Byronem Keturakisem, i było już 23:19. Do tego Butryn dorzucił potężny serwis, po którym Bouguerra nie zdołał utrzymać piłki w obrębie boiska, i mieliśmy aż pięć setboli. Pierwszego Tunezyjczyk jeszcze obronił, obijając nasz blok, ale przy drugim Borkowski zaserwował w siatkę.

Po zmianie stron od początku narzuciliśmy swój rytm. Zniszczoł dorzucił już piąty punktowy blok tego dnia, zatrzymując Koguta, a Tavares najpierw zabawił się na siatce, markując atak z drugiej piłki i wystawiając do Szalachy, który wbił gwoździa ze środka, a następnie dorzucił asa serwisowego. Blokiem zapunktował też Butryn, łapiąc Bouguerrę i prowadziliśmy już 9:5. Nasz atakujący wstrzelił się też w polu serwisowym, a po jego asie i piłce przechodzącej, z której skorzystał Tavares, przewaga urosła do siedmiu oczek. Graliśmy pewnie w ataku, nie dając rywalom wielu okazji do kontry i pilnując bezpiecznego dystansu. Na boisku pojawili się kolejno Patryk Łaba, Daniel Gąsior oraz Mariusz Schamlewski i w takim zestawieniu bezpiecznie dokończyliśmy seta. Ostatni punkt podarował nam Kogut, psując zagrywkę. Nagroda MVP już po raz piąty w tym sezonie PlusLigi powędrowała do Miguela Tavaresa.

17. kolejka: 20-01-2024

gospodarz gość wynik wyniki setów
18-01-2024 17:30 Cuprum Lubin Skra Bełchatów 1:3 25:20, 22:25, 19:25, 18:25
19-01-2024 17:30 Barkom Lwów LUK Lublin 3:1 29:27, 37:35, 22:25, 29:27
20-01-2024 20:30 Trefl Gdańsk Czarni Radom 3:0 25:18, 25:16, 25:22
19-01-2024 20:30 GKS Katowice Projekt Warszawa 0:3 18:25, 14:25, 21:25
21-01-2024 14:45 Resovia Rzeszów Ślepsk Suwałki 3:1 25:14, 21:25, 25:15, 25:22
21-01-2024 17:30 Norwid Częstochowa Warta Zawiercie 0:3 23:25, 20:25, 18:25
20-01-2024 14:45 AZS Olsztyn Jastrzębski Węgiel 0:3 22:25, 20:25, 22:25
20-01-2024 17:30 Stal Nysa ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 21:25, 17:25, 22:25

tabela po 17. kolejce

miejsce drużyna mecze punkty sety małe punkty
1 Jastrzębski Węgiel 17 45 47:12 1456:1215
2 Aluron CMC Warta Zawiercie 17 41 45:16 1471:1286
3 Projekt Warszawa 17 41 44:16 1434:1288
4 Asseco Resovia Rzeszów 17 38 45:22 1601:1471
5 Trefl Gdańsk 17 32 36:24 1423:1384
6 BOGDANKA LUK Lublin 17 29 38:31 1567:1539
7 PSG Stal Nysa 17 25 31:34 1432:1451
8 PGE GiEK Skra Bełchatów 17 24 33:34 1527:1521
9 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 17 24 31:31 1425:1438
10 Indykpol AZS Olsztyn 17 23 30:34 1428:1459
11 Ślepsk Malow Suwałki 17 18 20:36 1231:1332
12 Barkom-Każany Lwów 16 17 25:38 1396:1504
13 Exact Systems Hemarpol Częstochowa 17 17 24:41 1439:1533
14 GKS Katowice 17 14 20:41 1320:1441
15 KGHM Cuprum Lubin 16 11 17:39 1213:1318
16 Enea Czarni Radom 17 6 11:48 1240:1423

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie / siatka.org foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

 

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *