Wywiad

Michał SZALACHA: Jesteśmy mocniejsi, niż na początku sezonu

Wychowankiem klubu z Rzeszowa jest Michał Szalacha,  podkreśla, że jeśli utrzymamy wysoką jakość gry, to odniesiemy w tym starciu zwycięstwo. W ramach  XVIII kolejki PlusLigi Jurajscy Rycerze będą mieli okazję zrewanżować się za październikową przegraną 2:3 na wyjeździe z Asseco Resovii Rzeszów.

 

Michał, trochę czasu upłynęło już od naszego ostatniego przegranego meczu. Jak takie serie zwycięstw wpływają na wasze
skupienie w kolejnych starciach?
Każda seria buduje pewność siebie, ale jednocześnie sprawia, że można się trochę zdekoncentrować. Zwłaszcza w tych meczach, które gramy ze słabszymi drużynami. Myślę jednak, że przed spotkaniem z Asseco Resovią Rzeszów motywacji na pewno nie będzie nam brakowało.

My mamy chyba coś do udowodnienia, bo ostatnie spotkania z Rzeszowem nie ułożyły się po naszej myśli. W maju przegraliśmy z tym klubem rywalizację o brązowy medal, a na początku sezonu rzeszowianie pokonali nas po tie-breaku. To motywuje do odegrania się na nich?
Resovia faktycznie nam ostatnio nie leżała. W Rzeszowie byliśmy w październiku blisko zwycięstwa. Początek sezonu w naszym wykonaniu nie należał do najlepszych i myślę, że w tym momencie jesteśmy dużo mocniejszym zespołem. Wszystko rozegra się na boisku, ale mam nadzieję, że uda nam się zrewanżować.

Ogromną siłą Asseco Resovii jest zagrywka. Udowodnili to w meczu ze Ślepskiem Malow Suwałki, gdzie sam Stéphen Boyer ustrzelił 7 asów serwisowych z rzędu. Na ten element trzeba będzie zwrócić uwagę?
To bardzo ofensywny zespół, nie tylko na zagrywce, ale też w ataku. Stéphen Boyer i TJ DeFalco to zawodnicy, którzy mają dużą siłę ognia. Te 7 asów serwisowych francuskiemu atakującemu na pewno będzie dużo ciężej powtórzyć w meczu przeciwko nam. Mamy tak dobrych przyjmujących, że z nami nie powinno się to przydarzyć.

W trudnych starciach z Jastrzębskim Węglem i Indykpolem AZS-em Olsztyn pomagała nam chyba trochę własna hala.
Tym razem będzie podobnie?
Zobaczymy, czy pomoże. Możemy powtarzać sobie przed każdym meczem u siebie, że naszym ogromnym atutem są kibice potrafiący stworzyć niezwykłą atmosferę. To nas zawsze niesie. Fakt, że wygrywamy większość spotkań domowych to nie jest przypadek. Ten obiekt jest naszym atutem, ale za zwycięstwami stoi też dobra jakość sportowa w naszej grze. Mam nadzieję, że pokażemy ją także w kolejnych spotkaniach.

źródło: Rozmawiał Michał Kwietko-Bębnowski, Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

 

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *