Siatkówka

Pierwsze z trzech spotkań na plus

Aluron CMC Warta Zawiercie pokonała Asseco Resovię Rzeszów 3:1 w meczu 18. kolejki PlusLigi. To pierwszy z serii trzech spotkań między tymi zespołami – dwa kolejne, które rozegramy w tygodniowych odstępach, wyłonią półfinalistę Pucharu CEV.

25 stycznia 2023, 18:30 – Zawiercie (Blanowska 40)
ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE  3:1 ASSECO RESOVIA RZESZÓW (21:25, 25:18, 29:27, 25:23)

ALURON CMC WARTA: Tavares, Butryn, Kwolek, Clevenot, Zniszczoł, Bieniek, Perry (L) oraz Łaba, Gregorowicz.

MVP: Karol Butryn

Znacznie lepiej w mecz weszli rywale, bo w trzech pierwszych akcjach dwa asy zaserwował Yacine Louati i goście objęli prowadzenie 3:0. W kolejnych akcjach zagrywką zapunktowali też Karol Kłos i Stephen Boyer, a przewaga Asseco Resovii urosła błyskawicznie do siedmiu punktów. Nasz zespół miał problem, żeby odnaleźć swój rytm, zwłaszcza że przeciwnicy bardzo dobrze radzili sobie w przyjęciu, dzięki czemu Łukasz Kozub miał duży komfort w rozegraniu. W tej sytuacji odrabianie strat było niemal niemożliwe, zwłaszcza że rzeszowianie nie spuszczali z tonu. Na domiar złego boisko opuścić musiał Bartosz Kwolek, którego piłka w niefortunny sposób trafiła w palec. Mimo tego w drugiej części seta zaczęliśmy mozolnie zmniejszać straty. Gdy bardzo długą wymianę po świetnym rozegraniu Miguela Tavaresa skończył Patryk Łaba, a chwilę później w aut zaatakował Louati, było już tylko 19:22. Bardziej zbliżyć się już jednak nie zdołaliśmy i pierwsza partia padła łupem przyjezdnych.

Po interwencji naszego fizjoterapeuty, Mateusza Kowalika, Kwolek wrócił do gry od początku drugiego seta. W tę weszliśmy już nieporównywalnie lepiej. W końcu zapunktowaliśmy zza 9. metra, a dokładnie uczył to Karol Butryn, po raz pierwszy w ataku pomylił się Boyer i objęliśmy prowadzenie 6:4. Na lewym skrzydle rozkręcił się Trévor Clevenot, który zaczął kończyć najtrudniejsze piłki. Miłosz Zniszczoł zatrzymał TJ-a DeFalco po kolejnej potężnej zagrywce Butryna, a chwilę później nasz atakujący zapunktował raz jeszcze i było już 12:8. Na dodatek złapał Amerykanina blokiem, po którym dostaliśmy piłkę za darmo, a następnie schował mu ręce, a nasze prowadzenie urosło do stanu 19:14. Końcówka okazała się już tylko formalnością. Na boisku pojawił się do drugiej linii Szymon Gregorowicz i ostatniu fantastycznie przyjął niezwykle trudny serwis DeFalco, dzięki czemu Butryn mógł zdobyć kolejny, już 23. punkt dla naszej drużyny. Był zresztą też autorem ostatniego, nie dając szans Boyerowi w obronie.

Identycznie jak w poprzedniej partii, również w secie numer 3 po grze punkt za punkt w pierwszych akcjach odskoczyliśmy na 6:4 – tylko tym razem była to zasługa Tavaresa, który ustrzelił amerykańskiego przyjmującego rywali. Goście wprawdzeni odrobili straty i wyszli nawet na prowadzenie 9:8, ale tylko na chwilę, bo kolejne trzy akcje padły naszym łupem. Widać jednak było, że zgubiliśmy nieco rytm i punktowanie zaczęło nam przychodzić z dużo większym trudnem. Nie wykorzystaliśmy kilku dobrych sytuacji z piłką dograną do siatki i w efekcie rywale po raz kolejny nas dogonili, a następnie uciekli na 16:14, korzystając z mocnych zagrywek Louatiego. Sygnał do pościgu dał Butryn, blokując DeFalco, a Bieniek asem dał nam remis 19:19. Po raz pierwszy w tym meczu doszło do wyrównanej końcówki, w której jednak inicjatywę mieli rzeszowianie i to po ich stronie były piłki setowe. W ustawieniu P1 pomógł Patryk Łaba, który na tę jedną akcję zmienił Butryna na lewym skrzydle i skończył atak, rozbijając blok rywali. Przy stanie 27:26 setbola w górze po obronie Michała Potery miał Louati, ale uderzył daleko w aut. Mówi się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak było też tym razem – chwilę później za linią końcową zameldował się Butryn i dwa razy nie dał szans DeFalco.

Na starcie czwartej partii znowu pojawiło się trochę zamieszania w naszych szeregach, w efekcie zaczęliśmy go od wyniku 2:4, ale wystarczył błąd Boyera w ataku, żebyśmy wyrównali, a po asie Tavaresa zrobiło się szybko 7:5 dla Jurajskich Rycerzy. Prawdziwe kłopoty rzeszowian po raz kolejny rozpoczęły się, gdy za linią końcową ponownie zameldował się Butryn. Dwa asy przedzielone czwartym już blokiem punktowym Miłosza Zniszczoła sprawiły, że odskoczyliśmy na 13:8. Nie był to jednak koniec emocji. Wystarczyło, że nasz atakujący troszeczkę przyciął się na prawym ataku, a goście błyskawicznie zbliżyli się na dwa punkty. Przejście dał nam w końcu Clevenot, a następnie w polu serwisowym pojawił się Bieniek. Po pierwszej zagrywce piłka wróciła na naszą stronę, a nasz francuski przyjmujący zakończył akcję lewą reką, natomiast po drugiej DeFalco uderzył z pajpa w taśmę. Było 20:15 i wydawało się, że tę przewagę utrzymamy już do końca, zwłaszcza że pierwszego meczbola mieliśmy przy stanie 24:20. W kolejnych trzech akcjach nie byliśmy jednak w stanie postawić kropki nad i, więc zrobiło się nerwowo. Ostatnią z „bezpiecznych” piłek meczowych wykorzystał jednak Butryn, oszczędzając nam gry na przewagi, a chwilę później odebrał statuetkę MVP z rąk komisarza.

18. kolejka: 24-01-2024

gospodarz gość wynik wyniki setów
24-01-2024 15:45 Skra Bełchatów Stal Nysa 3:1 25:20, 22:25, 25:17, 25:23
25-01-2024 15:45 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle AZS Olsztyn 3:2 19:25, 25:20, 27:29, 25:23, 15:13
23-01-2024 20:30 Jastrzębski Węgiel Norwid Częstochowa 3:0 25:20, 27:25, 25:19
25-01-2024 18:20 Warta Zawiercie Resovia Rzeszów 3:1 21:25, 25:18, 29:27, 25:23
25-01-2024 21:00 Ślepsk Suwałki GKS Katowice 3:2 22:25, 25:22, 25:20, 17:25, 15:12
24-01-2024 21:00 Projekt Warszawa Czarni Radom 3:0 25:17, 25:12, 25:22
24-01-2024 18:20 Trefl Gdańsk Barkom Lwów 3:0 25:17, 25:17, 25:18
23-01-2024 17:30 LUK Lublin Cuprum Lubin 3:2 25:13, 16:25, 25:23, 17:25, 15:4

tabela po 18. kolejce

miejsce drużyna mecze punkty sety małe punkty
1 Jastrzębski Węgiel 18 48 50:12 1533:1279
2 Projekt Warszawa 18 44 47:16 1509:1339
3 Aluron CMC Warta Zawiercie 18 44 48:17 1571:1379
4 Asseco Resovia Rzeszów 18 38 46:25 1694:1571
5 Trefl Gdańsk 18 35 39:24 1498:1436
6 BOGDANKA LUK Lublin 18 31 41:33 1665:1629
7 PGE GiEK Skra Bełchatów 18 27 36:35 1624:1606
8 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 18 26 34:33 1536:1548
9 PSG Stal Nysa 18 25 32:37 1517:1548
10 Indykpol AZS Olsztyn 18 24 32:37 1538:1570
11 Ślepsk Malow Suwałki 18 20 23:38 1335:1436
12 Barkom-Każany Lwów 17 17 25:41 1448:1579
13 Exact Systems Hemarpol Częstochowa 18 17 24:44 1503:1610
14 GKS Katowice 18 15 22:44 1424:1545
15 KGHM Cuprum Lubin 17 12 19:42 1303:1416
16 Enea Czarni Radom 18 6 11:51 1291:1498

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie / siatka.org foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *