Siatkówka

[ODPRAWA] Rzeszowskiej trylogii tom drugi

Przed nami pierwsze spotkanie polskiego ćwierćfinału Pucharu CEV. Aluron CMC Warta Zawiercie zmierzy się w nim z Asseco Resovią Rzeszów, a rywalizacja rozpocznie się w hali Podpromie.

1 lutego 2024, 18:00Rzeszów (Podpromie) 
ASSECO RESOVIA – ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE

PRZYPUSZCZALNY SKŁAD:
ALURON CMC WARTA
Tavares, Butryn, Clevenot, Łaba, Bieniek, Szalacha, Perry (L).

Powiedzieć, że nasz zespół świetnie zna Asseco Resovię Rzeszów, to jak nie powiedzieć nic. Tylko w zeszłym sezonie obie drużyny mierzyły się ze sobą aż siedmiokrotnie. W fazie zasadniczej dwukrotnie lepsza była Aluron CMC Warta Zawiercie (3:1 i 3:0), a w maju obie drużyny stoczyły ze sobą niesamowicie zacięty bój o brązowy medal. Roztrzygnięcie przyszło dopiero po rozegraniu pięciu spotkań. Rzeszowianie w ostatnim meczu wykorzystali atut własnego boiska i to oni zajęli miejsce na podium PlusLigi, zapewniając sobie jednocześnie udział w Lidze Mistrzów.

Tam Resovia trafiła do grupy B,. O awans do kolejnej rundy walczyła z Itasem Trentino, Tours VB oraz ACH Volley Lublana. „Pasy” dość niespodziewanie dwukrotnie uległy mistrzom Francji, przegrały też u siebie z mistrzem Włoch i w efekcie straciły szansę na zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w tabeli. W ostatniej kolejce rzeszowianie wygrali 3:2 w Trydencie, ale nie wystarczyło to do awansu do kolejnej rundy jako najlepszy zespół z trzecich miejsc. Z drugim bilansem zespół z Podkarpacia, zgodnie z drabinką, trafił do Pucharu CEV do pary ze zwycięzcą dwumeczu naszego zespołu z Allianzem Milano.

Można natomiast powiedzieć, że Jurajscy Rycerze przez kolejne fazy Pucharu CEV przeszli niczym burza. W 1/32 finału dwukrotnie pokonaliśmy 3:0 TSV Raiffeisen Harberg, a następnie w domowym spotkaniu 1/16 finału w takim samym stosunku Hebar Pazardżik. W rewanżu w Bułgarii żółto-zieloni wygrali dwa sety i zapewnili sobie awans do kolejnej rundy, a po wymianie niemal całego składu mieliśmy w trzeciej partii piłki meczowe, ale ostatecznie przegraliśmy po tie-breaku. Okazało się, że były to jak dotychczas jedyne przegrane sety w całych rozgrywkach, bo w kolejnej rundzie pewnie wyeliminowaliśmy rumuński SCM Craiova. Prawdziwym sprawdzianem miała być faza play-off, w której trafiliśmy na półfinalistę poprzedniego sezonu ligi włoskiej, Allianz Milano, ale w starciach nazywanych przedwczesnym finałem również zaliczyliśmy dwa zwycięstwa 3:0.

W tym sezonie mamy już za sobą dwa spotkania z Asseco Resovią w PlusLidze. W październiku w hali Podpromie, grając bez Mateusza Bieńka, Trévora Clevenota i Bartosza Kwolka, mieliśmy meczbole w górze na 3:0, ale ostatecznie górą byli gospodarze. W rozgrywanym niespełna tydzień temu rewanżu pokonaliśmy rzeszowian 3:1. Czasu na odpoczynek oba zespoły nie miały zbyt wiele, bo w niedzielę musiały rozegrać jeszcze kolejne ligowe spotkania. Jurajscy Rycerzy z katowickich Szopienic wrócili z kompletem punktów (3:1), a Asseco Resovia Rzeszów przegrała przed własną publicznością z Jastrzębskim Węglem 1:3.

W barwach klubu z Rzeszowa możemy oglądać wiele gwiazd światowej siatkówki. Wśród nich znajdują się mistrzowie olimpijscy z Tokio: Stéphen Boyer oraz Yacine Louati. Mamy też kilku mistrzów świata. Paweł Zatorski i Fabian Drzyzga po złoto sięgali dwukrotnie, a jeden tytuł mają na swoim koncie Karol Kłos (2014) i Jakub Kochanowski (2018). Ostatniego z nich nie zobaczymy jednak na boisku, ponieważ ciągle leczy kontuzję palca. Smaczku dodaje fakt, że w minionym tygodniu do naszego zespołu dołączył Thibault Rossard, który jest byłym zawodnikiem rzeszowskiego klubu. Najpierw grał w nim w latach 2016-2019, a wrócił do niego w sezonie 2022/2023. W marcu 2023 roku jego kontrakt został jednak rozwiązany z powodu kontuzji.

– Pewnie będzie trochę dziwnie być znowu na Podpromiu, ale po drugiej stronie siatki. Jestem naprawdę szczęśliwy, że będą mógł zacząć ponownie grać. Będzie trochę zabawnie być gościem w Rzeszowie w najbliższym meczu – mówi nasz nowy przyjmujący.

Początek spotkania w czwartek, 1 lutego, o godzinie 18:00 w hali Podpromie w Rzeszowie. Transmisja na antenie Polsatu Sport.

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *