Wywiad

Thibault ROSSARD: Dziwnie będzie stać po drugiej stronie siatki

Przed Aluron CMC Wartą Zawiercie pierwszy mecz ćwierćfinałowy Pucharu CEV, w którym zmierzy się z Asseco Resovią. Thibault Rossard jeszcze rok temu był zawodnikiem rzeszowskiego klubu, a łącznie spędził w nim prawie cztery sezonu. Czy przed powrotem na Podpromie czuje sentyment?

Szansę na debiut w żółto-zielonych barwach będziesz mieć w Rzeszowie. Co za zbieg okoliczności, co nie?
Pewnie będzie trochę dziwnie być znowu na Podpromiu, ale po drugiej stronie siatki. Jestem naprawdę szczęśliwy, że mogę wrócić do gry. Będzie trochę zabawnie być gościem w Rzeszowie w najbliższym meczu.

Dobrze znasz ten zespół, bo w porównaniu z zeszłym sezonem nie doszło w nim do zbyt wielu zmian. A wśród nielicznych nowych siatkarzy jest na przykład Stéphen Boyer, którego również znasz doskonale. Wiemy, że mają pewne problemy, ale one czasem konsolidują zespół. Czy to może sprawić, że będą bardziej zmotywowani i dzięki temu silniejsi mentalnie?
Po paru latach spędzonych w PlusLidze wszyscy znają siebie nawzajem. Dobrze wiesz, jak grają inne zespoły i ich siatkarze. My z Asseco Resovią Rzeszów będziemy rywalizować aż 3 razy w ciągu dwóch tygodni, a jedno z tych starć mamy już za sobą. Znamy ich świetnie, bo wiele razy mierzyliśmy się z nimi. To działa w dwie strony, bo oni też nas dobrze znają. Jest szansa na zagranie świetnego meczu, jeśli będziemy bardzo dobrze realizować przygotowaną taktykę.

Kilka dni temu graliśmy we własnej hali, teraz gramy w Rzeszowie przed ich publicznością. Tych kibiców też pewnie znasz doskonale. To duży atut naszego rywala?
Kibice zawsze byli ich siłą. Głośno dopingują i robią mnóstwo hałasu. Będą wywierać na nas presję, więc to będzie trudne spotkanie. Wiemy, że gdy wynik będzie korzystny dla Asseco Resovii, to cała hala będzie wspierać naszego przeciwnika. To na pewno im pomoże.

Czy powrót na boisko po tak długiej przerwie będzie łatwiejszy w hali, którą znasz tak dobrze?
Na pewno dobrze ją czuję i wiele rzeczy związanych z nią pamiętam, więc będzie mi się dobrze grało. Nie wiem, czy w ogóle zagram i czy będzie to plusem, ale zawsze miło wraca się do miejsca, z którego ma się wiele wspomnień.

źródło: Rozmawiał Michał Kwietko-Bębnowski foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *