Siatkówka

Wojtek Szeląg, zwycięzca aukcji WOŚP, dołączył do Jurajskiej Armii!

Styczniową tradycją stała się już licytacja na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Za nami trzecia odsłona tej aukcji. Tym razem wygrał Wojciech Szeląg, który na ten cel przeznaczył 15 800 złotych. W żółto-zielonych barwach zadebiutuje 4 lutego w meczu ligowym z Enea Czarnymi Radom.

Pierwszą edycję aukcji wygrał w 2022 roku Tomek Chwazik, który nie tylko rozpoczął zagrywką mecz z Cerradem Enea Czarnymi Radom i przeszedł pasowanie na Jurajskiego Rycerza, ale również jako pełnoprawny członek zespołu odebrał po sezonie brązowy medal. Rok później do zespołu dołączył natomiast Michał Wieczorek. W żółto-zielonych barwach zadebiutował w meczu domowym z Cuprum Lubin.

W tym roku zwycięzcą naszej licytacji w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy został Wojciech Szeląg. Po raz pierwszy w historii aukcję wygrała osoba z Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

– Szczerze mówiąc, to nie planowałem wcześniej udziału. Gdy zobaczyłem informację o akcji na Facebooku, to podjąłem spontaniczną decyzję o licytowaniu. W dniu finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wróciłem z wyjazdu i od razu ustawiłem sobie budzik na 21:30, aby w tej ostatniej minucie walczyć o zwycięstwo – wspomina Wojciech Szeląg. – Gdy do końca zostało około 10 sekund, podbiłem kwotę. Po odświeżeniu strony moja oferta się nie pojawiła, więc poczułem małe rozczarowanie. Chwilę później na ekranie pojawił się komunikat informujący o wygranej licytacji. Smutek błyskawicznie przerodził się w euforię – dodaje.

Wojciech Szeląg to 32-letni księgowy, którego pasją jest pszczelarstwo. Pochodzi z małej miejscowości Ryczów Kolonia, która oddalona jest od Zawiercia o nieco ponad 13 kilometrów. Ma 182 cm wzrostu, a do rozgrywek został zgłoszony jako zawodnik uniwersalny. Znajdzie się w składzie naszego zespołu na domowy mecz z Enea Czarnymi Radom, który rozpocznie się w niedzielę 4 lutego o 17:30.

Nasz nowy zawodnik jeszcze nigdy nie występował w profesjonalnych rozgrywkach, ale regularnie gra w siatkówkę rekreacyjnie. Jest także aktywnym kibicem Jurajskich Rycerzy.

– Z racji tego, że jestem z miejscowości niedaleko Zawiercia, to interesowałem się poczynaniami zespołu w niższych ligach, ale ze względu na studia w Krakowie nie uczestniczyłem w meczach. Zacząłem czynnie kibicować w trakcie barażów o awans do PlusLigi, gdy Jurajscy Rycerze walczyli z AZS-em Częstochowa. Później w pierwszych sezonach jeździłem na spotkania wyjazdowe – opowiada Szeląg.

Debiut w PlusLidze można było wylicytować po raz trzeci w historii. W poprzednich edycjach wygrywali Tomek Chwazik i Michał Wieczorek. Czekałeś na tegoroczną aukcję?
Szczerze mówiąc, to nie planowałem wcześnie już udziału. Gdy zobaczyłem informację o aukcji na Facebooku, to podjąłem spontaniczną decyzję o licytowaniu. W dniu finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wróciłem z wyjazdu i od razu ustawiłem sobie budzik na 21:30, aby w tej
ostatniej minucie walczyć o zwycięstwo. Gdy do końca zostało około 10 sekund, podbiłem kwotę. Po odświeżeniu strony moja oferta się nie pojawiła, więc poczułem małe rozczarowanie. Chwilę później na ekranie pojawił się komunikat informujący o wygranej licytacji. Smutek błyskawicznie przerodził się w euforię.

Pochodzisz z Ryczowa Kolonii, więc jesteś pierwszą osobą z regionu, która wygrała licytację. Kibicowałeś wcześniej Jurajskim Rycerzom?
Z racji tego, że jestem z miejscowości położonej niedaleko Zawiercia, to interesowałem się poczynaniami zespołu w niższych ligach, ale ze względu na studia w Krakowie nie uczestniczyłem w meczach. Zacząłem czynnie kibicować w trakcie barażów o awans do PlusLigi, gdy Jurajscy
Rycerze walczyli z AZS-em Częstochowa. Później w pierwszych sezonach jeździłem na spotkania wyjazdowe.

Debiut zbliża się wielkimi krokami. Pojawia się już pierwszy stres? W końcu twoimi kolegami z zespołu będą m.in. mistrzowie świata – Mateusz Bieniek i Bartek Kwolek, a trenerem – Michał Winiarski.
Jestem w ciężkim szoku, że zdecydowałem się na udział w licytacji, bo jestem introwertykiem i naprawdę nie lubię być w centrum uwagi. Nie przepadam za szumem wokół mnie, ale marzenia warto realizować. Decyzje staram się podejmować intuicyjnie, choć nie zawsze się to udaje. Nie rozmyślam długo o argumentach za i przeciw. Wydaje się mi, że lepiej słuchać intuicji, niż przesadnie analizować, ponieważ zaczynają pojawiać się wątpliwości. A do tej pory wszystkie moje intuicyjne decyzje długofalowo okazały się dobre. Nie żałuję również tej o dołączeniu do licytacji i liczę, że trochę czasu uda się spędzić na boisku, a przy okazji wspomogłem szczytny cel. Mam nadzieję, że na rozruchu zostanę pozytywnie przyjęty jako nowy członek drużyny.

Gdybyś mógł podjąć sam decyzję, to jaką pozycję zdecydowałbyś się wybrać?
Nigdy nie grałem profesjonalnie w siatkówkę, więc moje doświadczenie to raczej rekreacyjne odbijanie ze znajomymi. Gdybym miał możliwość wybrania pozycji, to wybrałbym chyba libero, bo ona daje szansę dłużej pobyć na boisku w meczu.

Masz jakiegoś siatkarskiego idola?
Chociaż podziwiam wielu zawodników, to chyba nigdy nie miałem jednej osoby, którą mógłbym określić mianem swojego idola.

Wojtku, witamy w Jurajskiej Armii!

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *