Siatkówka

Jurajscy Rycerze rozbili Allianz Milano

Po znakomitej grze i pełnej dominacji w drugim i trzecim secie, Aluron CMC Warta Zawiercie pokonała Allianz Milano 3:0 w pierwszym meczu rundy play-off Pucharu CEV. W rewanżu, który zostanie rozegrany w Mediolanie 18 stycznia, Jurajskim Rycerzom do awansu wystarczą dwa wygrane sety

10 stycznia 2024, 17:30Sosnowiec (ArcelorMittal Park) 
ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE 3:0 ALLIANZ MILANO (25:23, 25:19, 25:19)

ALURON CMC WARTA: Tavares, Butryn, Kwolek, Clevenot, Zniszczoł, Bieniek, Perry (L) oraz Kozłowski, Gąsior

MVP: Karol Burtyn

Już pierwsze akcje pokazały, że mecz nieprzypadkowo przez wielu był nazywany przedwczesnym finałem Pucharu CEV. Obie drużyny nie szczędziły sobie mocnych serwisów, świetnie spisywały się też w obronie, więc zdobywanie punktów nie przychodziło łatwo. Bardzo dobrze w polu serwisowym od początku czuł się Miguel Tavares i po jego asie odskoczyliśmy na trzy punkty, ale goście bardzo szybko doprowadzili do remisu, wykorzystując nasze błędy. Odbudowaliśmy przewagę, a największą zasługę miał w tym Karol Butryn, który najpierw skończył kontrę, a później posłał potężną zagrywkę, po której piłka wróciła na naszą stronę, a akcję zakończył Trévor Clevenot. Gracze Allianzu na każdą taką sytuację reagowali błyskawicznie, szybko zmniejszając dystans, ale inicjatywa cały czas pozostawała po stronie naszej drużyny. Nie pozwoliliśmy im wyrównać do samego końca, a w ostatniej akcji serwis w siatkę posłał Ferre Reggers.

Fantastyczne zawody rozgrywał Karol Butryn, który w pierwszej partii skończył 9 z 12 piłek, a z równie wielkim impetem rozpoczął też drugiego seta. Narzuciliśmy presję rywalom z Włoch od początku i zaczęliśmy sukcesywnie budować przewagę, zwłaszcza że punktową zagrywkę oprócz naszego atakującego dorzucił też Clevenot. Trener Roberto Piazza w efekcie zdjął z boiska Mateja Kazijskiego, którego zastąpił Osniel Mergarejo, ale i to nie pomogło jego drużynie. Po bloku Mateusza Bieńka na Yukim Ishikawie prowadziliśmy już 13:7. Nie zwalnialiśmy tempa, punktując rywali w zasadzie każdym elementem, ale przy stanie 19:10 nieco straciliśmy koncentrację i mediolańczycy, którzy coraz regularniej zagrywali, zaczęli odrabiać straty. W efekcie Michał Winiarski musiał wezwać drużynę do siebie, mimo że prowadziliśmy nadal wysoko (21:16). To pomogło, bo po przerwie odzyskaliśmy rytm i zakończyliśmy seta z bezpieczną przewagą, a ostatni punkt zdobył Tavares, blokując atak z przechodzącej Kazijskiego.

Mylił się ten, kto myślał, że przebieg drugiej partii może podłamać tak klasowego rywala jak włoski zespół. Siatkarze Allianzu po przerwie dobrze weszli w grę i po asie Agustína Losera, któremu pomogła taśma, objęli prowadzenie 6:3. Wtedy jednak po raz kolejny odpaliliśmy działa zza linii 9. metra. Potężne zagrywki posyłali Bieniek, Butryn, a gdy Tavares trafił dwa razy z rzędu do linii bocznej, zrobiło się już 15:12 dla Jurajskich Rycerzy. W tym momencie żółto-zieloni przejęli kontrolę nad grą, a kontra Clevenota oraz as Bieńka pozwoliły powiększyć przewagę do stanu 20:14. Tych strat goście nie byli już w stanie odrobić, a mecz skutecznym atakiem ze środka zakończył Bieniek. Statuetkę MVP z rąk naszego Klubu Kibica odebrał Karol Butryn, a po stronie włoskiej drużyny wyróżniony został Yuki Ishikawa.

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

 

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...