Wywiad

MAŃDOK: Ogromny wysiłek i całkiem niezła gra nie dała nam znowu żadnej zdobyczy punktowej

Czujemy ogromny niedosyt. Drugi mecz z rzędu, gdzie punkty są tak blisko. Niestety ogromny wysiłek i całkiem niezła gra nie dała nam znowu żadnej zdobyczy punktowej. Fatalny początek, za który mam duże pretensje do zawodników skomplikował nam plan na tę konfrontację. Rozpoczęliśmy spotkanie zgoła inaczej niż planowaliśmy. Efektem był wynik 0-2 po 10 minutach. Chwilę trwało, zanim się otrząsnęliśmy. Szombierki miały dwie setki na dobicie nas. Obroniliśmy się i jeszcze przed przerwą doprowadziliśmy do wyrównania. Za ten powrót do meczu z tak mocnym rywalem należy się szacunek i duże brawa dla Drużyny. Wydawało się, że rozważniejsza gra w drugiej połowie pozwoli wywieźć z trudnego terenu punkt lub nawet punkty, bo nasze kontry były coraz groźniejsze – powiedział trener Przemszy Siewierz.

Myślę, że zabrakło też trochę szczęścia, bo gospodarze strzelili zwycięskiego gola w 85 minucie po zamieszaniu pod naszą bramką, wpychając piłkę do naszej bramki z linii bramkowej. Potwierdzają się przypuszczenia o sile tej ligi, która dodatkowo jest tak wyrównana, że detale decydują o zwycięstwie lub porażce. Nie załamujemy się i pracujemy dalej. Teraz czas na dwa mecze u siebie, w których musimy szukać punktów. Wiemy, że poprzeczka będzie zawieszona maksymalnie wysoko, bo gościć będziemy Podlesiankę Katowice oraz świetnie prezentujący się zespół obecnego lidera Unii Dąbrowa Górnicza. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby dorobek punktowy Przemszy po tych meczach był bogatszy – zakończył szkoleniowiec Przemszy Siewierz Mateusz Mańdok powiedział po przegranym meczu z Szombierkami Bytom trzy do dwóch.

źródło & Facebook: Przemsza Siewierz

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...