Wywiad

MAŃDOK: W tej lidze nie można nikogo lekceważyć

Bardzo cenne zwycięstwo, które mimo takiego wyniku, nie przyszło nam łatwo. Cały tydzień przestrzegałem zawodników przed tym meczem, by nie patrzeć przez pryzmat tego, że gramy z ostatnią drużyną. Po pierwsze w tej lidze nie można nikogo lekceważyć, a po drugie Unia to solidna ekipa z kilkoma nietuzinkowymi zawodnikami. Pierwsze 30 minut realizowaliśmy nakreślony plan i prowadziliśmy dwa do zera. Chwila dekoncentracji spowodowała, że rywale strzelili gola i dostali wiatru w żagle powiedział trener Przemszy Siewierz.

W nasze szeregi wkradła się nerwowość i z wydawałoby się spokojnego meczu, zrobiła się nerwówka. To Unia Rędziny do około 65 minuty meczu była lepszym zespołem i mogła doprowadzić do remisu. Przetrwaliśmy swój kryzys w tym meczu i zaczęliśmy wracać na odpowiednie tory. Przełożyło to się na okazje, których mieliśmy naprawdę dużo. Wykorzystaliśmy dwie i odnieśliśmy ważną wygraną cztery do jednego – zakończył szkoleniowiec Przemszy Siewierz Mateusz Mańdok.

źródło & Facebook: Przemsza Siewierz

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...