Wywiad

Mateusz BIENIEK: Nie traciliśmy wypracowanej przewagi

Aluron CMC Warta Zawiercie z kolejnym zwycięstwem w Pucharze CEV. Jurajscy Rycerze pokonali Hebar Pazardżik 3:0. Tradycyjnie kibice wybrali MVP spotkania. Tym razem statuetka powędrowała do naszego kapitana Mateusza Bieńka, który w czwartkowym starciu zdobył 10 punktów.

Pierwsze MVP w barwach Jurajskich Rycerzy i to jeszcze takie przyznane przez kibiców. Smakuje bardziej?
Na pewno fajnie poczuć się docenionym, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest przekonywujące zwycięstwo 3:0 i zrealizowanie planu, bo chcemy awansować do kolejnej rundy.

Jeśli mieliście wyciągać wnioski po meczu w Lubinie, to na pewno te dotyczące utrzymywania przewag. Dzisiaj to zadanie realizowaliście naprawdę skrupulatnie. Trener chyba będzie mógł być zadowolony?
Na pewno znajdzie coś, co mu się nie podobało, bo to nie był perfekcyjny mecz, ale faktycznie trzymaliśmy wypracowaną przewagę. Gdy prowadziliśmy kilkoma punktami, to nie traciliśmy tego tak jak w Lubinie i to nas cieszy. Zespół z każdym dniem będzie grał coraz lepiej. Coraz bardziej będziemy się zgrywać i rozwijać.

Plan minimum w Bułgarii to wygrana co najmniej dwóch setów, która pozwoli nam awansować do kolejnej rundy. Podobnie było po meczu z Hartbergiem, ale tu chyba będzie zupełnie inne spotkanie. Na pewno będzie gorący doping i nie możemy myśleć o tym, że jedną nogą jesteśmy w następnej rundzie, zgadzasz się?
Oczywiście, bo jeśli chociaż przez moment pomyślimy, że jedziemy do Pazardżiku wygrać tylko dwa sety, to zaczniemy mieć problemy. A oni u siebie na pewno będą grali lepiej. U nich w hali panuje gorąca atmosfera i będziemy rywalizować nie tylko z zawodnikami Hebaru, ale także z sędziami i kibicami. Musimy być skoncentrowani, a nie myśleć o tych dwóch setach.

źródło: Rozmawiał Michał Kwietko-Bębnowski, Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl foto: aluroncmc.pl – Biuro Prasowe

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...