Wywiad

Oskar MICHNIEWSKI: Mój wzrost nie zapowiadał, że będę dwumetrowcem, postanowiłem porzucić bramkę i zamiast jej bronić zacząłem ją atakować

Pięć goli zaaplikował drużynie  z Dąbrowy Górniczej w rundzie jesiennej grając w drużynie juniorów w meczu towarzyskim drużyny seniorów udało mu się ustrzelić klasycznego hattricka z Jurą Niegowa. Ma rozwiązanie na problem jakim jest walka o utrzymanie w okręgówce – przede wszystkim jest to praca na treningach, zaangażowanie w czasie meczów… trzymanie się taktyki trenera.

Przed rozpoczęciem przygotowań do wiosny brakowało Ci regularnych treningów i spotkań? Jak sobie z tym radziłeś?
Nie brakowało mi treningów, były one regularne w klubie, a także po za nimi trenowałem indywidualnie. Były to treningi techniczne pomagające w czuciu piłki, a także wiele treningów na siłowni, oraz treningi biegowe. Zdaje sobie z tego sprawę, że będąc wcześniej bramkarzem mam duże braki, które muszę uzupełnić indywidualnie, trenując ciężej niż inni.

Runda jesienna w Twoim wykonaniu jesteś z niej zadowolony?
Nie jestem zadowolony ponieważ nie udało nam się wygrać ligi, ale jednocześnie możliwe, że strzeliłem najwięcej bramek w całej lidze.

Kilka słów o meczu towarzyskim z Jura Niegowa. Wynik 3:1 odzwierciedla to co działo się w tym meczu? Wyrównany mecz był do momentu….
Mecz z Jura Niegowa, był meczem w którym mieliśmy przewagę na boisku, jednakże nie udawało nam się wykorzystać sytuacji w pierwszej połowie. Bardzo się cieszę, że moje wejście spowodowało zmianę wyniku na 4:1. Wynik ten wydaje mi się zasłużony w przekroju całego spotkania.

Jakie wrażenia po klasycznym hattricku w towarzyskim meczu drużyn seniorów?
Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, moja gra przez te trzydzieści również mnie zaskoczyła.

Jak oceniasz swoją postawę w w dotychczasowych rozegranych sparingach? Kogo możesz wyróżnić za te spotkania?
Trudno mi ocenić ponieważ był to moje trzecie wejście na boisko, a dopiero drugie na mojej pozycji. Jednakże w zasadzie zagrałem dopiero około siedemdziesiąt na boisku łącznie. Gra w seniorach jest inna niż w juniorach, wymaga ode mnie dużo większego skupienia na opieraniu się silniejszym obrońcom. Trudno mi kogokolwiek wyróżnić myślę, że mamy wyrównaną drużynę, a w trakcie sezonu okaże się kto będzie się wyróżniał.

Widziałbyś jaki jest przepis na wykonanie zadania czyli utrzymanie w lidze okręgowej?
Tak, przede wszystkim jest to praca na treningach, zaangażowanie w czasie meczów i konsekwentne trzymanie się taktyki trenera.

Jak wyglądał początek Twoje kariery? Wcześniej byłeś bramkarzem czemu zmieniłeś pozycję?
Zacząłem w wieku 4-5 lat w szkółce piłkarskiej Football Academy Zawiercie pod okiem Michała Niedzielskiego. Mój pierwszy trener zauważył, że optymalną pozycją dla mnie była pozycja bramkarza w czym czułem się bardzo dobrze przez kilka lat. Po przejściu do UKS Jedynki Łazy, która awansowała 2 ligi w moim roczniku i chcieli wzmocnić pozycje bramkarza grałem jeszcze rok jako bramkarz. Po udanym sezonie w którym udało nam się utrzymać w środku tabeli odeszło od nas kilku zawodników do innych klubów. W następnym sezonie było słabo, przegrywaliśmy wszystkie mecze. Mieliśmy ogromne problemy ze zdobywaniem bramek i trener eksperymentalnie wystawiał mnie do ataku licząc na moją szybkość i siłę. Z racji tego, że udało mi się wtedy strzelić kilka goli i ze względu na to, że przestałem czuć się dobrze, a mój wzrost nie zapowiadał, że będę dwumetrowcem, postanowiłem porzucić bramkę i zamiast jej bronić zacząłem ją atakować.

Kto jest Twoim wzorem do naśladowania?
Lewandowski i Ronaldo ze względu na to, że pokazują nam jak odnieść sukces poprzez ciężką pracę, zdrowy tryb życia i prace nad sobą. Wydaje mi się, że ich sukces jest właśnie oparty bardziej na ciężkiej pracy, niż na talencie którzy otrzymali. Są oni moim wzorem i staram się ich naśladować poprzez zdrowy styl życia, oraz intensywne treningi.

Jak pracuje Ci się z trenerem Hubertem Maciążkiem w drużynie juniorów? A jak drużynie seniorów z trenerem Krawczykiem?
Mój kontakt z nowymi trenerami nie jest zbyt długi, ale uważam, że treningi są bardzo efektywne. Niedawno pożegnaliśmy się z trenerem Radkiem, któremu jestem wdzięczny za postawienie mnie na pozycji napastnika, wiele mnie nauczył i wierzył we mnie. Myślę, jednak, że zmiana trenera po kilku latach jest dobra dla piłkarzy, gdyż może ona poprzez nowe bodźce przyczynić się do dalszego rozwoju. Po pierwszych treningach zauważyłem duże zaangażowanie obu trenerów oraz zawodników. Zwiększyła się rywalizacja w zespołach ponieważ każdy chce znaleźć się na boisko w czasie meczów.

Bez kogo trudno wyobrazić sobie pierwszą jedenastkę Łazowianki kto z zawodników jest wzorem do naśladowania?
Nie wyobrażam sobie by w pierwszej jedenastce znaleźli się zawodnicy którzy nie są zaangażowani w treningi, grę zespołu, a znaleźć się muszą w nim wszyscy, którzy wierzą w utrzymanie w lidze i będą o nie walczyć ze wszystkich sił.

Udało Ci się strzelić już hattricka? Jeśli tak to pamiętasz kiedy było to ostatni raz kiedy udała Ci się ta sztuka?
Udawało mi się wiele razy w drużynie juniorów strzelić hat-tricka, ale ostatni raz w rundzie jesiennej strzeliłem pięć goli na wyjeździe w Dąbrowie Górniczej. Wygraliśmy sześć do dwóch na wyjeździe.

Czego można życzyć Tobie i Twojej drużynie?
W tym sezonie mam grać w obu drużynach zarówno juniorów jak i seniorów z tym, że mogę łącznie 90min w tygodniu. Jeżeli zagram np. w juniorach 80min będę mógł zagrać maksymalnie 10min w seniorskiej.

źródło: własne  foto: Facebook

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...