Siatkówka

Rewelacja z Rudzińca się postawiła, ale to Jurajscy Rycerze jadą do Krakowa!

Jurajscy Rycerze po raz czwarty, a drugi z rzędu awansowali do turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski. W małej hali PreZero Areny w Gliwicach pokonali w czterech setach drugoligową rewelację rozgrywek, CM Soleus KS Rudzieniec.

14 lutego 2024, 17:30 – Gliwice (PreZero Arena)
CM SOLEUS KS RUDZINIEC 1:3 ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE  (15:25, 26:24, 16:25, 15:25)

ALURON CMC WARTA: Tavares, Butryn, Kwolek, Clevenot, Zniszczoł, Szalacha, Perry (L) oraz Gąsior, Kozłowski, Schamlewski.

MVP: Trévor Clevenot

Mecz od razu od mocnego uderzenia rozpoczął Karol Butryn, który posyłał na drugą stronę zagrywki, których prędkość zbliżała się do 120 km/h. Mimo tak potężnych ciosów dobrze w przyjęciu radził sobie libero gospodarzy, Patryk Waloch. To nie przekładało się jednak na skuteczne akcje, bo świetnie pracował nasz blok – Miłosz Zniszczoł zatrzymał atak Mateusza Piotrowskiego, a Miguel Tavares dwukrotnie świetnie znanego nam Kamila Długosza i od razu objęliśmy prowadzenie 6:2. Zupełnie zdominowaliśmy grę na siatce, zaczęliśmy też punktować zagrywką – Tavares zaskoczył skrótem Walocha, a Butryn serwisem do linii nie dał szans Janowi Lesiukowi. Przy stanie 16:8 na boisku pojawił się Daniel Gąsior, a chwilę później podwójną zmianę dopełnił Michał Kozłowski. Gracze z Rudzińca znaleźli sposób na zdobywanie punktów, grając coraz przez środek, ale mimo tego do końca kontrolowaliśmy wysoką przewagę. Ostatni punkt pewnym atakiem z lewego skrzydła zdobył Trévor Clevenot.

Od początku drugiej partii miejsce Zniszczoła zaczął Mariusz Schamlewski. Dwie pierwsze akcje niespodziewanie padły łupem drugoligowca, gdy najpierw długą wymianę skończył Piotrowski, a chwilę po tym w ataku pomylił się Butryn. Jurajscy Rycerze błyskawicznie jednak odpowiedzieli, zdobywając cztery punkty z rzędu, w tym dwa za sprawą właśnie Schamlewskiego. Gospodarze nie zamierzali jednak tanio sprzedaż skóry. Po dwóch udanych akcjach Macieja Polańskiego, który najpierw skończył kontratak ze środka, a następnie zatrzymał Butryna, oraz asie serwisowym Lesiuka objęli prowadzenie 9:8, a po ataku w aut Bartosza Kwolka powiększyli je o kolejny punkt i pilnowali tej przewagi przez kolejne akcje. Wyrównaliśmy dopiero na 14:14, kiedy po długiej wymianie, w trakcie której świetnie pracował nasz blok, Lesiuk został zablokowany przez Butryna, ale gospodarze wygrali trzy kolejne akcje i znowu musieliśmy gonić. Po raz kolejny na boisku pojawili się Kozłowski oraz Gąsior i to właśnie blok tego drugiego na Długoszu dał nam kolejny remis (19:19). Inicjatywa cały czas leżała jednak po stronie rudzińczan, którzy w tej równej końcówce świetnie radzili sobie w pierwszej akcji i tym samym to oni mieli piłki setowe. Pierwszą obronił jeszcze pewnym atakiem Clevenot, ale przy drugiej piłka po mocnej zagrywce Polańskiego zahaczyła o taśmę i spadła przed próbującym jeszcze ratować sytuację Butrynem.

Przegrany set wyraźnie podrażnił nasz zespół i już w drugiej akcji Butryn posłał bombę zza 9. metra, a piłkę przechodzącą na punkt zamienił Clevenot. Asa dołożył Kwolek, a Schamlewski zablokował Piotrowskiego i prowadziliśmy już 10:5. Odzyskaliśmy kontrolę nad grą, której zabrakło w poprzedniej partii, i zaczęliśmy stopniowo powiększać przewagę, kończąc akcje na wysokiej skuteczności ataku. Po dwóch asach Clevenota było już 22:13 i taki właśnie dystans punktowy utrzymaliśmy do końca.

Gospodarze po raz kolejny nie podłamali się wysoką porażką i po zmianie stron wyszli na boisko pełni animuszu. Dwie nieudane akcje Kwolka w ataku sprawiły, że rywale odskoczyli na dwa punkty, ale szybko wyrównaliśmy na 6:6 po długiej wymianie zakończonej przez Schamlewskiego. CM Soleus KS Rudzieniec utknął w ustawieniu P1, bo Lesiuk na prawym ataku najpierw wpadł w siatkę, a w kolejnej akcji został zablokowany przez Clevenota. Kolejną serię zrobiliśmy przy zagrywkach Butryna, który raz trafił bezpośrednio, a trzykrotnie ułatwił kolegom punktowanie na kontrze. Bohaterem seta był jednak Schamlewski, który zapunktował czterokrotnie w ciągu zaledwie siedmiu akcji i w efekcie zrobiło się już 15:8. W końcówce nerwy trochę już opadły i zaczęliśmy bawić się siatkówką. Pierwszą piłkę meczową mieliśmy już przy stanie 24:13, ale gospodarze na pożegnanie z Pucharem Polski wygrali jeszcze dwie akcje po atakch Mateuszów Płanety i Piotrowskiego. Przy trzeciej próbie wymianę zakończył Clevenot i to on chwilę później odebrał nagrodę MVP. Tym samym Jurajscy Rycerze po raz czwarty, a drugi z rzędu awansowali do turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski.

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...