Siatkówka

Spacer w Rumunii teraz kierunek Mediolan

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Pucharu CEV zawiercianie ponownie pokonali bez straty seta SCM Craiova. Wynik ten zagwarantował im awans do kolejnej rundy rozgrywek.

 

21 grudnia 2023, 18:00 – Craiova (Sport Club Municipal)
CMS CRAIOVA 0:3 ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE (23:25, 16:25, 19:25)

ALURON CMC WARTA: Tavares, Butryn, Kwolek, Clevenot, Szalacha, Bieniek oraz Perry (L), a także: Kozłowski, Gąsior, Schamlewski, Łaba i Gregorowicz (L).

Mecz w Krajowej na pewno zapisze się w historii klubu z Zawiercia. Nie tylko z powodu awansu do kolejnej rundy Pucharu CEV, ale także ze względu na wyjątkowy doping. Oprócz naszych kibiców mogliśmy liczyć na wsparcie 150 żołnierzy z Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Rumunii. Warto dodać, że możliwość bezpłatnej podróży samolotem wyczarterowanym przez nasz zespół miały rodziny części z nich. W ten sposób wojskowi mogli zobaczyć z najbliższymi tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Czwartkowe spotkanie miało bardzo podobny przebieg do tego, które nieco ponad tydzień temu zostało rozegrane w Sosnowcu. Nasi rywale postawili się żółto-zielonym jedynie w pierwszej partii. Po raz pierwszy na dwupunktowe prowadzenie wyszliśmy, gdy Mihai Tarta zaatakował prosto w taśmę (7:5). Siatkarze SCM Craiova wzmocnili jednak zagrywkę, zaczęli odrzucać nas od siatki i po bloku na Kwolku zdołali na moment wyrównać rezultat (8:8). Nie trwało to długo, bo gdy Mateusz Bieniek wyczekał środkowego zespołu gospodarzy i zablokował jego atak (10:8). Dwupunktowe prowadzenie udawało nam się utrzymywać przez znaczną część tej partii, ale w końcówce gospodarze ponownie doprowadzili do remisu (21:21). Na szczęście Jurajscy Rycerze zachowali zimną krew. Przy stanie 24:23 na zagrywce pojawił się Patryk Łaba. Jego serwis sprawił przyjmującym SCM Craiova ogromne problemy, a przechodzącą piłkę bez wahania wykorzystał Mateusz Bieniek.

Gospodarze mocno rozpoczęli drugiego seta (3:1), ale Jurajscy Rycerze szybko ostudzili ich zapał. Najpierw Michał Szalacha zablokował Roberta Calina (3:3), a chwilę później Trevor Clevenot pojedynczym blokiem zatrzymał Mihaia Tartę. Z akcji na akcję zawiercianie rozkręcali się coraz bardziej. Gdy Mateusz Bieniek zdobył punkt atakiem z środka było już 15:8 i jasne stawało się, że nie wypuścimy awansu ze swoich rąk. Trener Winiarski zdecydował się stopniowo dokonywać zmian i na boisku pojawiali się kolejni zawodnicy z kwadratu. Nie zmieniało to jednak przebiegu partii. Rywalom coraz trudniej było skończyć atak, a gdy Kwolek i Bieniek zablokowali Milana Krsticia, Jurajscy Rycerze po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na aż dziesięciopunktową przewagę (22:12). Drugiego seta wygraliśmy do 16 i tym samym zapewniliśmy sobie awans do kolejnej rundy Pucharu CEV.

SCM Craiova nie zdołała nawiązać walki z naszym zespołem także w trzeciej partii, w której Michał Winiarski wymienił praktycznie cały skład. ataku dobrze radził sobie Daniel Gąsior. Gdy przebił się przez potrójny blok, nasza przewaga wzrosła do czterech punktów (9:5). Kolejne punkty zdobywali także Michał Szalacha i Bartek Kwolek. Po ataku Patryka Łaby było już 23:15. W ostatniej akcji spotkania z prawego skrzydła huknął Daniel Gąsior, a rywale przeszkodzili sobie w obronie i nie zdołali już przebić piłki na drugą stronę.

W 1/4 finału Pucharu CEV rywalem Jurajskich Rycerzy będzie PoverVolley Milano pierwszy mecz 9 stycznia w Sosnowcu natomiast rewanż zaplanowano 16 stycznia w Mediolanie.

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...