Siatkówka

Zwycięstwo nad Ślepskiem Malow tuż przed północą

Po niesamowicie zaciętym i emocjonującym spotkaniu Jurajscy Rycerze pokonali 3:2 Ślepsk Malow Suwałki, choć dwa pierwsze sety padły łupem bardzo dobrze grających gości.

17 marca 2024, 21:10 – Zawiercie (Blanowska 40)
ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE 3:2 ŚLEPSK MALOW SUWAŁKI (24:26, 24:26, 25:22, 25:20, 15:10)

ALURON CMC WARTA: Kozłowski, Butryn, Rossard, Clevenot, Zniszczoł, Szalacha, Perry (L) oraz Gąsior, Łaba, Schamlewski.

MVP: Karol Burtyn

W kadrze meczowej zabrakło nie tylko Miguela Tavaresa (uraz barku), którego zastąpił Oliwier Winiarski występujący na co dzień w Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa, z którym nasz klub ma podpisaną umowę partnerską. Zgodnie z założonym harmonogramem przez sztab medyczny przerwę miał Mateusz Bieniek, a ze względu na świeżo przebytą infekcję niedostępny był również Bartosz Kwolek. Mimo aż trzech zmian w wyjściowym składzie (kolegów zastąpili Michał Kozłowski, Michał Szalacha i Thibault Rossard) Jurajscy Rycerze dobrze weszli w spotkanie i od początku utrzymywali wyrównany wynik. Żaden z zespołów bardzo długo nie był w stanie odskoczyć na chociaż dwa punkty, a udało się to dopiero gościom, którzy objęli prowadzenie 17:15 po asie Pawła Halaby, który zaskoczył skrótem Trévora Clevenota. Francuz odpłacił jednak pięknym za nadobne i mieliśmy remis 19:19. Inicjatywę cały czas mieli jednak gracze Ślepska Malow i choć na każdy punkt, dający im minimalne prowadzenie, odpowiadaliśmy chwilę później wyrównaniem, to suwalczanie mieli pierwszego setbola po krótkiej Konrada Stajera. Obronił go jednak Clevenot, atakując na raty z lewego skrzydła. Po raz kolejny nie zatrzymaliśmy jednak środkowego rywali, tym razem Jakuba Macyry, a Karol Butryn nadział się na blok Bartosza Firszta i było po secie.

To, do czego w pierwszej partii potrzeba było ponad 30 akcji, w drugiej wydarzyło się już po dwóch, bo obie wygrali goście. W trzeciej Firszt pomylił się jednak na zagrywce, za to dwa razy zza 9. metra zapunktował Butryn, a po kolejnym potężnym serwisie Clevenot zatrzymał Bartosza Filipiaka i to my objęliśmy prowadzenie 4:2. Przeciwnicy szybko doprowadzili jednak do remisu, a po naszych dwóch nieudanych akcjach w ataku (aut Clevenota i blok Macyry na Szalasze) ponownie odskoczyli na dwa oczka. Środkowy fragment seta obfitował w serie punktowe. Butryn zaserwował jeszcze jednego asa, Kozłowski zablokował Halabę, a po zagrywce Clevenota wykorzystaliśmy piłkę, która wróciła za darmo na naszą stronę i prowadziliśmy 15:13, ale Ślepsk Malow wygrał trzy kolejne akcje, a chwilę później dołożył jeszcze skuteczny kontratak Halaby i znów to suwalczanie mieli dwupunktową przewagę. Na dodatek Butryn przegrał przepychankę na siatce z mierzącym zaledwie 173 cm wzrostu rozgrywającym Matíasem Sánchezem i przegrywaliśmy już 17:20, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął Patryk Łaba, który wszedł wcześniej za Rossarda. Po jego bardzo mocnych zagrywkach piłka dwa razy była o centrymetry, by dotknąć sufitu, ale ostatecznie po aucie Filipiaka i bloku Szalachy na atakującym z szóstej strefy Halabie punkty i tak zdobył nasz zespół, a to dało nam wyrównanie. Butryn zepsuł wprawdzie atak, ale zrehabilitował się czwartym już asem w tej partii i na tablicy wyników było 23:23. Ponownie to goście mieli jednak pierwszego setbola, tym razem za sprawą Halaby, który z lewego ataku przebił się przez ręce Kozłowskiego. Macyra zaserował daleko w aut, więc graliśmy dalej. Butryn świetnie podbił atak Filipiaka, ale ten przy powtórce nie dał się już zatrzymać, a następnie poszedł w pole erwisowe i uderzył mocno między Luke’a Perry’ego i Łabę, dając suwalczanom zwycięstwo.

Od początku trzeciego seta Szalachę na środku zastąpił Mariusz Schamlewski, a na placu pozostał też Łaba. Wydawało się już, że mimo tych zmian rywale zaczną od prowadzenie 3:0, ale czujność naszego sztabu i skuteczna weryfikacja sprawił jednak, że trzecia akcja padła naszym łupem. Rytm odnaleźliśmy przy stanie 5:7, kiedy przejście atakiem z lewego skrzydła dał nam Clevenot, dorzucił chwilę później asa, a po jego kolejnej trudnej zagrywce kontrę skończył Butryn i objęliśmy prowadzenie. W kolejnym ustawieniu, przy serwisach Schamlewskiego, radziliśmy sobie jeszcze lepiej, bo zdobyliśmy trzy break pointy, a na siatce królował Zniszczoł. Przy stanie 13:9 wydawało się już, że przejęliśmy kontrolę nad grą, ale nic bardziej mylnego. Bardzo trudne serwisy zaczął posyłać na naszą stronę Konrad Stajer i suwalczanie nie tylko nas doszli, ale nawet objęli prowadzenie 15:14. Stracona przewaga na szczęście nie podłamała naszego zespołu, a po blokach Kozłowskiego i Schamlewskiego szybko odbudowaliśmy dwupunktowy dystans nad rywalami, którego pilnowaliśmy w kolejnych minutach. Łaba dołożył blok na Filipiaku na 22:19, dając nam bufor bezpieczeństwa, który przydał się, gdy Perry nie dał rady utrzymać w grze piłki po zagrywce Halaby. Jeszcze jeden blok, tym razem Kozłowskiego, zapewnił nam trzy piłki setowe. Drugą z nich pewnie wykorzystał Butryn, przełużając tym samym mecz do czwartej partii.

Ta zaczęła się od gry punkt za punkt aż do stanu 7:8. Wtedy długą wymianę zakończył Halaba i przez jakiś czas Ślepsk Malow bronił dwupunktowego dystansu, ale tylko do wyniku 11:11, który dał blok Zniszczoła na Firszcie. Chwilę później MVP finału Pucharu Polski, który zastępował też Bieńka w roli kapitana, dołożył skuteczną krótką na kontrze i objęliśmy prowadzenie, który powiększyliśmy do dwóch punktów po kolejnym potężnym zbiciu Butryna, a do trzehc, gdy Zniszczoł zatrzymał na środku Stajera. Do tego Butryn dołożył jeszcze dwa asy z rzędu i było już 21:16. Kontrolowaliśmy przewagę już do końca, a ostatni punkt zdobył efektownym atakiem z krótkiej Schamlewski.

Tie-breaka lepiej zaczęli goście, bo objęli prowadzenie 4:2, gdy Łaba na sytuacyjnej piłce wysokiej nie zahaczył o blok. Schamlewski zatrzymał jednak atak Halaby i choć rywale zagrali dobrze w asekuracji, to Filipiak pomylił się w ataku i mieliśmy remis 5:5. Strony zmienialiśmy jednak przy minimalnej przewadze Ślepska Malow. Pierwsze prowadzenie w decydującej partii (10:9) objęliśmy, gdy Butryn zaserwował już 7. asa tego dnia. W kolejnej akcji doszło do największej kontrowersji meczu, bo po kiwce Filipiaka sędzia odgwizdał po raz pierwszy piłkę rzuconą. Suwalczanom nie pomogły protesty, punkt trafił na nasze konto, a w kolejnej akcji Łaba skończył kontratak i mieliśmy już trzy oczka przewagi. Do tego nasz przyjmujący, który dał świetną zmianę, zaserwował na tyle mocno, że piłka wróciła na naszą stronę, z czego sprytnym zbiciem skorzystał od razu Clevenot, a to oznaczało aż cztery meczbole. Wykorzystaliśmy już pierwszego dzięki skutecznej wideoweryfikacji, która udowodniła, że w trakcie długiej wymiany Sanchez przeszedł linię środkową. Statuetkę MVP już po raz dziewiąty w obecnym sezonie PlusLigi odebrał Karol Butryn.

PLUS LIGA KOLEJKA XXVI

gospodarz gość wynik wyniki setów
15-03-2024 17:30 Skra Bełchatów GKS Katowice 3:1 25:18, 25:19, 25:27, 25:18
15-03-2024 20:30 Resovia Rzeszów Czarni Radom 3:0 25:18, 25:15, 25:19
19-03-2024 20:30 Norwid Częstochowa Barkom Lwów
18-03-2024 17:30 AZS Olsztyn Cuprum Lubin
13-03-2024 17:15 Stal Nysa LUK Lublin 1:3 21:25, 25:21, 25:27, 23:25
17-03-2024 18:35 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Trefl Gdańsk 1:3 25:16, 20:25, 21:25, 17:25
16-03-2024 20:30 Jastrzębski Węgiel Projekt Warszawa 3:0 25:23, 25:23, 25:23
17-03-2024 20:30 Warta Zawiercie Ślepsk Suwałki 3:2 24:26, 24:26, 25:22, 25:20, 15:10

tabela po 26. kolejce

miejsce drużyna mecze punkty sety małe punkty
1 Jastrzębski Węgiel 26 67 70:21 2231:1890
2 Aluron CMC Warta Zawiercie 26 61 69:29 2351:2092
3 Projekt Warszawa 25 59 63:24 2090:1857
4 Asseco Resovia Rzeszów 26 52 64:37 2381:2216
5 Trefl Gdańsk 26 48 57:42 2270:2219
6 BOGDANKA LUK Lublin 26 47 58:45 2329:2270
7 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 26 38 47:46 2118:2132
8 Indykpol AZS Olsztyn 25 38 48:48 2154:2164
9 PSG Stal Nysa 26 37 50:53 2271:2302
10 PGE GiEK Skra Bełchatów 25 36 47:50 2196:2180
11 Barkom-Każany Lwów 25 30 41:54 2124:2258
12 Ślepsk Malow Suwałki 26 23 33:61 2023:2193
13 Exact Systems Hemarpol Częstochowa 25 23 32:62 2044:2212
14 GKS Katowice 26 22 36:64 2164:2323
15 KGHM Cuprum Lubin 25 19 31:63 1990:2175
16 Enea Czarni Radom 26 15 21:68 1874:2127

źródło: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie / siatka.org foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...