Wywiad

Szymon GREGOROWICZ: Lublin to fantastyczne miejsce do gry w siatkówkę

Przed Jurajskimi Rycerzami wyjazdowe spotkanie z Bogdanką LUK-iem Lublin. Z pewnością będzie to wyjątkowy mecz dla Szymona Gregorowicza, który spędził w tym klubie dwa sezony.

Szymon, w barwach zespołu z Lublina grałeś od 2021 do 2023 roku. Halę znasz doskonale, w samym klubie masz pewnie trochę dobrych znajomych. Teraz wracasz tam po kilku miesiącach przerwy, ale już jako gość. To dziwne uczucie, czy bardziej motywacja do lepszej gry?
Lublin jest fantastycznym miejscem do grania w siatkówkę. Na halę przychodzą licznie kibice i atmosfera jest w niej fantastyczna. Będzie niezwykle miło tam wrócić i poczuć to ponownie. Czy będzie się grało trudniej? Podejrzewam, że tak, bo Bogdanka LUK Lublin gra w tym sezonie naprawdę dobrze. Naszym celem jest jednak wygrana i powrót do domu z kompletem punktów.

W listopadzie wygraliśmy z LUK-iem bez straty seta. Teraz podopieczni Massimo Bottiego są jednak rozpędzeni. Z TAURON Pucharu Polski wyeliminowali Asseco Resovię Rzeszów, a w ostatniej kolejce wygrali na wyjeździe 3:1 ze Ślepskiem Malow Suwałki. Przed nami trudne starcie?
Przede wszystkim to świetnie zorganizowany taktycznie zespół. Nie wiem, czy to zasługa samego trenera. Pewnie całego sztabu, który robi świetną robotę, a zawodnicy ją po prostu realizują. Widać, że panuje tam dobry team spirit i wszystko fajnie funkcjonuje. Przed to też łatwiej im się gra. Dodatkowo, wygrali kilka bardzo ważnych spotkań, do których nie przystępowali w roli faworyta. To działa tylko na ich korzyść. W sobotnim meczu zagrają na luzie i nie będą musieli niczego udowadniać. Jeśli ugrają z nami jakikolwiek punkt, to będzie dla nich bonus. Presja będzie leżeć po naszej stronie. Czekać będzie nas fantastyczne widowisko.

Jak już wspominaliśmy, halę Globus znasz doskonale. Czy ma ona w sobie coś takiego, co staje się atutem gospodarzy?
Wydaje mi się, że nie. Ta hala jest świetna dla każdego i wszystkim gra się w niej dobrze. Jest duża, przestronna i nie ma punktów odniesienia. Nie powinna nam zaszkodzić.

Za nami nietypowy jak na ten sezon tydzień. Mieliśmy 2,5 dnia wolnego, a potem kilka spokojnych treningów. To może nam pomóc w dopisaniu na konto kolejnej wygranej?
Uważam, że tak. Na pewno nam to pomoże. Pierwszy raz od pół roku mieliśmy taki prawie normalny tydzień. 2,5 dnia wolnego to ogromne zdziwienie. Na nasze głowy na pewno to zadziała bardzo dobrze. Będziemy bardziej agresywni na boisku, szybsi, zwinniejsi. Będzie nam łatwiej realizować taktykę. Uważam, że zadziała to na plus dla nas. Jeśli nie w najbliższym meczu, to na pewno na Pucharze Polski.

źródło: Rozmawiała Paulina Musialska – Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie foto: Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie – aluroncmc.pl

Avatar

Kul@3

About Author

Prawie 40 wiosen na karku a w piłkę mógłby jeszcze spokojnie pograć. Kariera spowolnił a potem zastopował brak talentu. Biegać się nie chciało zatem stał w bramce i jak piłka nie trafiła w niego to wpadła do bramki. Zawodnik takich klubów jak Warta Zawiercie, MKS Poręba, Źródło Kromołów czy Piliczanka Pilica. Choć ostatnim mecz rozegrał ponad 15 lat temu.. Zmieniło się tyle, że ubyło Klubów a przybyło boisk ze sztuczną nawierzchnią...